Odkrycie „fotoamatora” jest przełomowe, to „kropka nad i” – mówi nam poseł Macierewicz
- To wielkie odkrycie. Nikt wcześniej nie zwrócił uwagi na charakter uszkodzeń czarnych skrzynek - tłumaczy w rozmowie z portalem niezalezna.pl poseł Antoni Macierewicz, który nie ma wątpliwości, że prokuratura powinna zapoznać się z ustaleniami „fotoamatora”.
Dzisiaj informowaliśmy, że internauta „fotoamator” porównał zdjęcia czarnych skrzynek odnalezionych na miejscu katastrofy i udostępnionych do badań polskim specjalistom oraz wojskowym prokuratorom. Nie ma wątpliwości, że to różne czarne skrzynki.
- Odkrycie „fotoamatora” to postawienie „kropki nad i” w kwestii fałszowania zapisu czarnych skrzynek – mówi nam poseł Antoni Macierewicz, przewodniczący zespołu parlamentarnego badającego katastrofę smoleńską.
- Materiał dzisiaj ujawniony musi być poddany gruntownej analizie, ale już teraz można powiedzieć, że czarne skrzynki pokazane między innymi pułkownikowi Rzepie i stojące na stoliku podczas odsłuchiwania taśm, to nie są czarne skrzynki z tupolewa. To wielkie odkrycie.
A może są, tylko nie z TU-154 #101 tylko z TU-154 #102 , w Rosji, w chwili katastrofy były dwa bliźniaxcze polskie tupolewy
- „Fotoamator” od dłuższego czasu dokonuje niezwykle ważnych analiz, w szczególności dotyczących czarnych skrzynek. Pamiętać należy, że to właśnie on wskazał na uszkodzenia skrzynki MŁP-14-5, które są jednym z kluczowych dowodów na eksplozję w powietrzu. Znaleziono na niej bowiem ślady działania wysokiej temperatury, a na ziemi leżała na terenie, w którym nie było pożaru – przypomina poseł Macierewicz.
- Skoro nie są to właściwe czarne skrzynki, wątpliwości wzbudza również autentyczność badanych taśm. Instytut Ekspertyz Sądowych im. Sehna nie wykrył fałszerstwa, bo eksperci rzeczywiście mogli pracować nad autentycznym zapisem. Ale z innej czarnej skrzynki. To wszystko są hipotezy, które muszą być zweryfikowane. Dlatego złożymy całościowe zawiadomienie do prokuratury dotyczące manipulacji związanych z czarnymi skrzynkami – zapowiada poseł Macierewicz.
- Gdyby traktować poważnie zapisy parametrów lotów przedstawione przez Macieja Laska i mające odtwarzać trajektorię lotu TU-154M, to ten samolot musiałby lewym skrzydłem wbić się w ziemię na głębokość ośmiu metrów, i to 400 metrów przed upadkiem. Te parametry są absurdalne. Nikt wcześniej nie zwrócił na to uwagi, zrobił to dopiero profesor Zbigniew Nowaczyk – tłumaczy przewodniczący parlamentarnego zespołu badającego katastrofę smoleńską.
- Podobnie jak dotychczas nikt nie przeanalizował wyglądu czarnych skrzynek. Nie porównał ich koloru i charakteru uszkodzeń. Zrobił to dopiero badacz o pseudonimie „fotoamator” – podkreśla poseł Macierewicz. / Niezalezna.pl
Rosjanie podmienili czarne skrzynki z Tu-154M!
Dowodem - analiza zdjęć
„Bezpośrednim dowodem na matactwo są materiały jakie udało mi się znaleźć na portalu Rosja24” - czytamy na portalu pomniksmolensk.pl powołującego się na wyniki analizy internauty "fotoamator". Porównuje on to, co zobaczył na filmie opublikowanym w dniu 16 kwietnia 2010 r., gdzie widać oba rejestratory tupolewa (posiadające czerwono-pomarańczowe obudowy) z innymi zdjęciami.

(screen pomniksmolensk.pl)
Zamieszczony screen przedstawia pomieszczenie, w którym odbywało się przesłuchanie taśm z udziałem m.in. prokuratora Zbigniewa Rzepy. Te czynności zostały opisane w rozmowie z prokuratorem zaprezentowanym w filmie Anity Gargas „Anatomia upadku”.

Widzimy też drugie zdjęcie, gdzie rosyjski dziennikarz pokazuje pomieszczenie, w którym przechowywane są czarne skrzynki.
Jest i trzecie zdjęcie, które zostało zamieszczone na Wirtualnej Polsce, przedstawiające rejestratory tupolewa.

Na czym polega różnica? Otóż czarne skrzynki mają inne odcienie, a przede wszystkim uszkodzenia, zarówno na skrzynkach jak i ich pokrywach.

Po analizie autor tekstu pyta z jakim materiałem dowodowym zapoznała się polska prokuratura oraz opisu, których rejestratorów dokonano w raportach MAK i KBWL.
„W świetle tych materiałów, widoczne jest jest dokonanie ewidentnego fałszerstwa materiału dowodowego” - pisze. Jego zdaniem rodzi się podejrzenie, że zarejestrowany materiał nie pochodzi z oryginalnych rejestratorów z miejsca tragedii.
Jest pierwszy poważny kandydat na Prezydenta Warszawy / Jarosławie Kaczyński, "Panie Prezydencie Warszawy"!
Wie Pan z kim i o co toczy się w Polsce walka. Polskę wyniszcza watacha potomków "turecko-tatarskich Chazarów", rujnujących nasz kraj. Dlatego myślę, że rzeczą najważniejszą dla Polski, jest sprawdzenie "politycznej wiary" i woli wygranej Polaków, nad niebezpieczeństwem, które nam grozi.
Sprawdzeniem tych sił będzie dopilnowanie, aby pomimo już istniejących planów ich udaremnienia, do referendum w sprawie odwołania Gronkiewicz-Waltz i wyborów nowego Prezydenta Warszawy, doszło.
http://kacpro.salon24.pl/516046,jest-pierwszy-powazny-kandydat-na-prezydenta-warszawy




Komentarze
Pokaż komentarze