Niezależna.pl: Kaczyński: profesor Gliński byłby dobrym prezydentem / Wygląda na to, że mamy w PiS więcej "wpływowych Wiplerów i Jarosławów II Sellinów"
Żydowski parlament obraduje w… Krakowie
2013-01-29
http://www.wicipolskie.org/index.php?option=com_content&task=view&id=8166
"Europejski Parlament Żydowski powstał w ubiegłym roku, ale szybko zyskuje na znaczeniu. Parlamentu Europejski dotąd trzykrotnie spotykał się na swoich sesjach. Spotkanie w Krakowie jest pierwszym poza Brukselą. Jego gościem był wczoraj ambasador Izraela w Polsce.Na sali obecni byli polscy posłowie:Jarosław Sellin (PiS), Marcin Święcicki i Beata Małecka-Libera (PO)"
Parlament jest organizacją lobbingową. Główne jego cele to promowanie interesów państwa Izrael w Europie.
http://kacpro.salon24.pl/519201,towarzysze-zydowscy-po-rewolcie-michnika-wracaja-na-lono-partii
Warto prześledzić karierę polityczną Jarosława Sellina
"od Dutkiewicza z Wrocławia , do Jarosława Kaczyńskiego".
<>
Film "Prezydent" moim zdaniem, tak naprawdę, pod przykrywką opowieści o Lechu Kaczyńskim, promuje "nowego lidera" / "Jarosława II Sellina" właśnie.
Wygląda, że Jarosław Kaczyński dał się "urobić",
że on sam nie da rady i wybrał Piotra Glińskiego?
To bardzo smutne.Nie da się wygrać "gry życia", chowając się przed odpowiedzialnością.
Myślę, że jesteśmy świadkami początku eliminacju, w wyścigu o nominację PiS, na kandydata w wyborach na Prezydenta?
Za czasów Lecha Wałęsy wystarczyła zrobiona z nim fotka, aby mieć zagwarantowane miejsce w Sejmie.
Film "Prezydent" robi na mnie wrażenie, takiej właśnie fotki. Szczególnie w odniesieniu do osoby Jarosława Sellina i "grupy doradców", jak za Solidarności. Warto ocenić ich prezentację znajdującą sie na końcu filmu / 51 min. 45 sek.
Najważniejszym zadaniem V Kolumny jest teraz zawłaszczenie " loga "Kaczyński" i "PiS" , tylko wtedy obecni "władcy" będą w stanie utrzymać się przy władzy. Muszą ukraść PiS, tak jak ukradli Solidarność.
06.07.2013 / Niezalezna.pl
- Dobrze by było, żeby Polska miała takiego przyzwoitego prezydenta - powiedział dzisiaj podczas pobytu w Węgrowie prezes PiS Jarosław Kaczyński, mówiąc o profesorze Piotrze Glińskim.
Jarosław Kaczyński spotkał się z mieszkańcami Węgrowa i został zapytany jaką przewiduje rolę dla profesora Piotra Glińskiego po wygranych wyborach.
- Często sobie myślę, że dobrze by było, żeby Polska miała takiego przyzwoitego prezydenta. Wykształconego profesora z nienagannym życiorysem, nienagannym życiem rodzinnym, bez żadnych powiązań z WSI, bez różnych dziwnych meandrów w życiorysie - mówił Jarosław Kaczyński.
- Ja uważam, że profesor Gliński to człowiek, który może zrobić dla Polski dużo, naprawdę bardzo dużo. Bardzo go cenię, choć znam od niedawna. Słyszałem o nim jako wybitnym socjologu, ale osobiście go nie znałem - dodał prezes PiS.
"Motyw" - odpowiedź na pytanie Jarosława Kaczyńskiego
02 luty 2011 r.
Wybory to igrzyska mające rozładować frustrację rządzonych.
Dwupartyjny system rządzenia to dwie strony tej samej monety. Praprzyczyną Katastrofy Smoleńskiej mogło być "zachwianie wartości tej monety”, a konkretnie władzy, rządzącej dotychczas Polską.
Do czasu wyboru Lecha Kaczyńskiego na Prezydenta Polski, trwała w najlepsze sielanka polskiej transformacji. Postkomunistyczna “władza-suweren reformowała się” z komunistycznego "establischmentu" w kapitalistycznych przedsiębiorców. Jak ktoś ważny wtedy powiedział: - " Co nie jest zabronione, jest dozwolone". Wybory 2005 vroku przerwały tą sielankę. W 2005 roku Polacy dostrzegli co się dzieje i powiedzieli "dość". W ich świadomości dokonał się potężny "przełom myślowy".Zadecydowali inaczej niż życzyłby sobie tego "suweren" czyli ówczesna władza.
W 2005r. Polacy na swojego reprezentanta wybrali Lecha Kaczyńskiego i PiS.Naród - Polacy w 50% został “suwerenem".
Lech Kaczyński i PiS stali się "stałym i wpływowym" elementem Polskiej sceny politycznej, a co za tym idzie , systemu władzy. PiS stał się jedną ze stron monety, której emitentem został - obok “starego establishmentu” - Polski Naród . “ Stary establischment " w tym samym momencie stracił połowę swojej władzy.
Dało to początek realnej demokracji , opartej na konkurencji dwóch konkurencyjnych ośrodków decyzyjnych.
Tylko że, demokracja to utopia, to "teatr i igrzyska", mające na celu wyładowanie napięć i frustracji rządzonych. Aby “utopia demokracji” mogła istnieć wszystkie partie, na pozór konkurencyjne , muszą służyć “jednemu suwerenowi” - jednemu ośrodkowi decyzyjnemu - i tak się właśnie dzieje.
Kaczyńscy w Polsce zrobili wyłom w tej zasadzie - niedopuszczalny z punktu widzenia zasad działania “utopijnej demokracji”. Lech i Jarosław Kaczyńscy, oraz PiS , zaczęli wprowadzać inny system wartości - “inny pieniądz”. Odstępstwo od zasad "prawdziwej demokracji" w demokracji bardzo łatwo zmienić w atrapę demokracji - “demokrację utopijną”.
W polskich warunkach wstarczyłoby przejąć władzę nad "partią sukcesu" jakim stał się PiS (zaistnienie na stałe w Polskiej polityce to ogromny sukces), aby wszystko wróciło do “starego” - czyli do sytuacji sprzed wyboru L.Kaczyńskiego i PiS w wyborach 2005 r. Na przeszkodzie temu “powrotowi do starego” stali Lech i Jarosław Kaczyńscy. Obaj mieli lecieć samolotem do Smoleńska.Tylko przez przypadek, Jarosław Kaczyński nie znalazł się w samolocie lecącym do Smoleńska. Gdyby się znalazł, droga do “wrogiego przejęcia” PiS stałaby otworem. Otworem stałaby droga do nie ograniczonej władzy w Polsce. Gdyby przejęto PiS, w wyborach zmieniałyby się “partie rządzące” - rządziłby kontrolujący je , jeden ośrodek decyzyjny.
Jarosław Kaczyński nie może zrozumieć dlaczego wszyscy tak bardzo się interesują, kto zasiądzie w fotelu Prezesa PiS, a nikt się nie interesuje, kto będzie nowym szefem PO?
Odpowiedź: Być może powyższe tłumaczy katastrofę smoleńską i ostatnie wydarzenia i "wstrząsy” wewnątrz PiS.
Jeśli powyższa “teoria spiskowa” jest słuszna, to z punktu widzenia przyszłości Polski nie jest ważne, kto będzie rządził PO (nic to nie zmieni), ważne jest, kto przejmie władzę i kontrolę nad PiS.
Ten kto przejmie władze nad PiS, wcześniej czy później będzie rządził Polską.Taka jest zasada realnej demokracji. Raz wygrywa wybory i rządzi jedna partia, następny raz inna. Gdy obydwie partie kontrolowane są przez tą samą klasę rządzącą mamy do czynienia z “demokracją utopijną”. PiS i PO to dwa realnie zwalczające się środowiska - czyli przykład realnej demokracji.
Jeśli ktoś chce sprawować nad Polską “władzę absolutną”, nie może sobie pozwolić, aby jedną z partii, w tym przypadku PiS, rządziła osoba niezależna, jaką jest Jarosław Kaczyński. Tak długo jak jedną z polskich partii rządzi osoba niezależna, tak długo w Polsce trwać będzie “demokracja realna”.
Podporządkowanie obydwu najważniejszych polskich partii jednemu ośrodkowi decyzyjnemu “klasie rządzącej - staremu suwerenowi” utrwali w Polsce “quasi feudalny” ustrój społeczny kształtujący się po 1989 roku. Jeśli nie stworzony zostanie “system niezależności organów władzy partyjnej” (swego rodzaju “Konstytucja Partyjna” z Sądem Najwyższym wzorowanym na Konstytucji i Supreme Court Stanów Zjednoczonych), przejęcie władzy nad obydwoma partiami przez jeden “ośrodek decyzyjny”, a co za tym idzie, stworzenie “atrapy demokracji, jest jak najbardziej realne. Polska stoi przed najważniejszym momentem w historii, od odzyskania niepodległości w 1918 r. Wybory 2011 r. zadecydują o życiu Polaków na dziesięciolecia do przodu, być może o “losie Polski”.
Co wybiorą Polacy? - zobaczymy jesienią.
Miejmy nadzieję, że skutki katastrofy smoleńskiej nie będą decydującym czynnikiem tego, jak wyglądać będzie Polska w XXI wieku. Zdajmy się na “zdrowy rozsądek Polaków” w momencie kryzysu. Innego wyjścia nie ma.
"Jarosławie Kaczyński, Panie Prezydencie Warszawy"
Wie Pan z kim i o co toczy się w Polsce walka. Polskę wyniszcza watacha potomków "turecko-tatarskich Chazarów", rujnujących nasz kraj. Dlatego myślę, że rzeczą najważniejszą dla Polski, jest sprawdzenie "politycznej wiary" i woli wygranej Polaków nad niebezpieczeństwem, które nam grozi.
Sprawdzeniem tych sił będzie dopilnowanie, aby pomimo już istniejących planów ich udaremnienia, do referendum w sprawie odwołania Gronkiewicz-Waltz i wyborów nowego Prezydenta Warszawy doszło.
Wie Pan, "ile szabel za Panem stoi", oraz rozumie, że Warszawa, "nasze współczesne Jerycho" otoczone jest wysokim murem uniemożliwiającym jakiekolwiek zmiany na lepsze.
Wie Pan też że:
"Z "Wawelskich Krypt" powstał duch!
Powstał bronić polskich serc,
bestialsko wpierw wyrwanych!
Powstał duch, potężną prężąc pierś!"
http://www.youtube.com/watch?v=wNDKcLBrU30
- Czas, by z polskich z piersi, wydobyła się potężna pieśń zwycięstwa, i jak trąby pod Jerychem "siódmego dnia" zburzyła mur "warszawskiego Jerycha". - Zwycięstwo jest możliwe. W ogromnej części zależy ono od Pańskiego twardego charakteru, siły woli, oraz wiary w zwycięstwo, nie "jutro" ale już dziś: “Tobie krzyczeć trzeba: Do boju Polacy!”
- "Dnia siódmego", Polacy potrzebują "współczesnego Kościuszki", który osobiście stając do walki o urząd Prezydenta Warszawy i w dniu wyborów krzyknie "Do boju Polacy!", i zrobi to tak doniośle, że głos Warszawiaków i Polaków z całej Polski "Hurrra!", zburzą mury "warszawskiego Jerycha".
- Mówił Pan, że aby zburzyć mury Jerycha, trzeba czekać na właściwy dzień. Myślę, że tym dniem będą wybory Prezydenta Warszawy. Myślę że "dzisiejszy bieg historii", nakazuje Panu osobiście "odbić" to stanowisko, aby zdobyć przyczółek, z którego ruszy Pan do walki o stanowisko II-go Prezydenta IV Rzeczypospolitej.
- Uważam, że do zapowiadającego się, tegorocznego “wyścigu” o stanowisko Prezydenta Warszawy, powinni stanąć wszyscy kandydaci, aspirujący do stanięcia w wyścigu, w przyszłorocznych Wyborach Prezydena RP. Próbę uniemożliwienia referendum w Warszawie, lub brak uczestnictwa w przedterminowych wyborach Prezydenta Warszawy powinno się odczytywać jako oznakę słabości i brak wiary w zwycięstwo w Wyborach Samorządowych i Prezydenta 2014.
Mane, tekel, fares: "Panie Prezydencie, melduję wykonanie zadania"
http://kacpro.salon24.pl/517788,mane-tekel-fares-panie-prezydencie-melduje-wykonanie-zadania
Obudź się! “Polska czeka na śpiącego “Napoleona”
"Pytanie: Co my mamy robić?" , pyta i odpowiada prof. Wolniewicz.
A co mamy robić, gdy piętnowanie publiczne i imienne "nie działa"?
Gdy po Polsce hasa "współczesna horda Chazarów" grabiąc i niszcząc NASZ kraj, a "Warszawę" oblegli, "jak robactwo", agenci wpływu "obcych mocarstw", i gdy "sitwa z wiejskiej" usłużnie kłania się im w pas, Polacy powinni zatrzymać się na chwilę i zadać, oraz odpowiedzieć sobie na jedno podstawowe pytanie: "Co, do diabła, się tutaj dzieje?"
Już nie wystarczy wyjazd do Warszawy, "gdzie można sobie pokrzyczeć", bo mniejszość, gdy większość się gromadzi, instynktownie wyczuwa "sytuację chwili" i "taktownie wyjeżdża". A gdzie się chowa?- Wiadomo gdzie, “u murzyna w dupie!"
Bezczelność jest tak wielka, że na pytanie "Co my mamy robić?", piętnowanie publiczne i imienne już nie wystarcza. Po mniejszości spływa to jak rzadkie gówno. Plucie jest dla nich “wdzięcznym gówna obmyciem" - zamiast ze wstydu zapaść się pod ziemię, sami plują nam w twarz, bo “Warszawa” została “na wypadek wojny” specjalnie ufortyfikowana.
- "Co my mamy robić?", gdy wmawiają nam, że Polska to "zielona wyspa", trochę POdmokła, ale zawsze, a farbowana WRONA to "orzeł biały". - Mamy wytrzeszczać gały i cieszyć się do "bulu" jak naiwne dzieci?
- Nie, Polacy powinni zacząć działać sami, bo "Jarosław zbaw Polskę!", też nie działa! ; "Dzisiaj Rybnik, jutro cała Polska!" - też nie działa! - bo komuś się wydaje, że gdy PiS dzisiaj zwycięża w "bastionie PO", reszta Polski jutro zostanie podana na srebrnej tacy.
- Tak nie będzie. Gdy zaczyna wiać wiatr, fregata admirała powinna podnieść żagle!
- Hasło "Obudź się Polsko!" w największym stopniu nie dotyczy już “reszty Polski”, nawet nie całej Polski (z Warszawą), "Obudź się Polsko!" w największym stopniu dotyczy części ludzi w Warszawie, którzy nastawili budzik "na jutro", a nie na dzisiaj rano. Jutro było dobre wczoraj, dzisiaj, powtarzanie wczorajszego hasła “jutro, jutro, jutro” , to wciskanie mrzonek, oszukiwanie siebie i ludzi. To uzasadnienie braku pomysłu na efektywność, a nawet brak efektywności, lub zwykłe nieudacznictwo.
“Wódz”, nawet najlepszy sam nie zwycięży, “wódz” daje “rozkaz” lub sygnał, co i jak trzeba robić. Resztę robią żołnierze. Brak wskazówek oznacza brak planu i pomysłu na to jutro właśnie. - Niemożność “zdobycia Warszawy” nie oznacza że Polski nie można “odbijać” choćby w Nidzicy właśnie.http://www.youtube.com/watch?v=8rCIxVLMKVg
Takich Nidzic są w Polsce setki, tysiące. Polskę trzeba odbijać z rąk “hazarskiej hordy” kawałek po kawałku. “Warszawa” niszczy “resztę Polski” i tam jest pole walki - “Zdobycie “Warszawy” bez “reszty” będzie “pyrrusowym zwycięstwem”.http://www.youtube.com/watch?v=5TpVWtjI1ts
Sukces mierzy się efektywnością, nie możliwościami. Możliwości są, tylko trzeba je umieć dostrzec, lub może tylko pognać tych, którzy wmawiają, że ich nie ma, a jak są to nikłe i “ trzeba czekać do jutra”. Hasło jutro to hasło na trwanie tego co jest, a jak jest wiemy, i każdego następnego “jutro” nie będzie lepiej, tylko gorzej. Polacy potrzebują "chleba i sukcesu”, nie mrzonek!- A co słyyszymy z Warszawy?
- Z jednej strony słyszymy jest dwieście siedemdziesiąt miliardów w OFE, których wykorzystanie (przejedzenie) ma dać rządowi trzecią kadencję, a z drugiej strony słyszymy, że trzeba Tuskowi dać "wypić piwo", które naważył. - Czyli co? - Pozwolić mu wydawać miliardy?Najgorsze jest to, że po tych słowach wychodzi "Jarosław zbaw Polskę!" i powtarza tą oczywistą, nie mającą logicznej spójności tezę.
- Bo gdzie tu jest logiczna spójność? Powyższe jest "wypisaniem sobie recepty" na możliwość nieustannego, codziennego powtarzania: "Dzisiaj Tusk, jutro my"
- Ileż można maszerować, jako cel, widząc “jutro”? Ktoś tam, steruje tym marszem w taki sposób, aby marsz trwał w nieskończoność i nigdy się nie skończył. To też jest sposób na przetrwanie … , tych, którzy w marszu nie biorą udziału.
\- W jednej z wcześniejszych notek, opisałem metodę, jaką niegdyś stosowali byli doradcy "Solidarności", a obecji "zasłużeni" bohaterowie transformacji".
Metodą tą było N.A.S.Ł.U.C.H.I.W.A.N.I.E
Technika była bardzo prosta i wyjątkowo skuteczna. - Wystarczyło wsłuchać się w to, co się dzieje, wysłyszeć gdzie i co, i zareagować. Reakcja była zawsze jedna: staniecie na czele zdarzeń i "darcie się", im głośniejsze tym lepsze. Wiadomo, że ten kto się najgłośniej “drze” zostanie “Wodzem”, albo pójdzie do pierdla - tak rodziły si "legendy".- Niektórzy z tych bohaterów “w dżinsach, swetrach” i wytartych marynarkach, dorabiała jeszcze rozdawaniem zupek wycieńczonym, od darcia się robotnikom, ale to już inna historia.
- Tego “nasłuchiwania i wyczucia” właśnie brakuje właśnie "Jarosławowi zbaw Polskę!".
- Brakuje mu umiejętności wsłuchania się, wysłyszenia co się dzieje i reakcji, takiej, jaka powinna nastąpić. - Gdyby "Jarosław ..." miał tę zdolność wiedział by, że w "w reszcie Polski", nie w "Warszawie" leży klucz do "zwycięskiej rewolucji - srebrnej tacy - jutrze",o której skrycie marzy, a która tam, w reszczie Polski, na prowincji już trwa. Bez śpiącego wodza “wykrwawi” się jak większość polskich powstań. Polacy czekają na “Napoleona”.
"Jarosław zbaw Polskę!", sam Polski nie zbawi, musimy mu pomóc, albo pomóc musimy sobie sami - to jest nasz obowiązek i powinność wobec siebie samych. A przykład "Jak zwyciężać mamy", przykład dał nam ..?.. nie, ... nie Bonaparte! ... Pan Jerzy Sosnkowski z Nidzicy.
- Polska czeka na hasło, "krzyk śpiącego Napoleona"!
<>
Kto płacił Andrzejkowi?: "Tuska, albo Komorowski ...... "
http://kacpro.salon24.pl/519271,kto-placil-andrzejkowi-tuska-albo-komorowski
Lawina nadchodzi: Mane , tekel , fares
Musimy się nieustannie przygotowywać do przejęcia władzy i doskonalić program - mówił prezes PiS Jarosław Kaczyński podczas kongresu partii w Sosnowcu. Przedstawił także pomysły na reorganizację w administracji rządowej. W ocenie Kaczyńskiego, to Tusk zadał "straszliwy cios gospodarce, zgadzając się na pakt klimatyczny".
OCENY pod artykułem:
_________________________
TAK: 1017 głosów 85,25%
NIE: 176 głosów 14,75%
KSIĄŻKI, KTÓRE POWINIENEŚ PRZECZYTAĆ
W. Uszkujnik "Paradoksy Historii" PDF
http://netload.in/dateiCqDzlSovTZ.htm
Andrzej Leszek Szcześniak “JUDEOPOLONIA” PDF
"Żydowskie państwo w państwie polskim 1918 - 1944"
http://netload.in/datei471QbNGPbG.htm
Książka "Paradoksy Historii" przedstawia historię Żydów w Rosji i Stananach Zjednoczonych. Co ciekawe, pośrednio, książka tłumaczy zachowanie i relacje polsko-żydowskie przed odzyskaniem przez Polskę niepodległości w 1918 r., oraz relacje po 1944 roku. Jest jest ona ważna, bo Żydzi z Rosji byli jedną z głównych sił napędowych i ideowo-kadrowych wprowadzania komunizmu w Polsce, po II Wojnie Światowej.
To w ZSRR, powstał Centralny Komitet Żydów (CKŻ), którego przedstawiciele w służbie komunistycznej bezpieki, wprowadzali w Polsce komunistyczne rządy Stalina i Berii.
Niektórzy twierdzą nawet, jak np. sam dowódzca utworzonej w Związku Radzieckim 1 Armi Wojska Polskiego, gen. Zygmunt Berling w swoich pamiętnikach, że w wyniku zakulisowych działań i współpracy z Berią i Mołotowem, "za plecami Polaków", "towarzysze żydowscy" przejęli w i po 1943 roku faktyczną władzę w partii komunistycznej, w Polsce i nad Polakami, odsuwając od wpływu na rozwój wypadków rdzennych Polaków, komunistów polskich. Że doszło do przejęcia władzy nad Państwem Polskim, przez syjonistów żydowskich, uniemożliwiając właściwy, pro-narodowy rozwój Polski po II Wojnie Światowej.
Opisuje to Zdzisław Ciesiołkiewicz w swojej książce pod tytułem "Inwazja Upiorów 1944 - 1970", oskarżając "towarzyszy żydowskich" o sprawowanie bezwzględnej i totalitarnej kontroli nad Polską i Polakami, począwszy od 1943 r. do dnia dzisiejszego. Książki z całą pewnością uzupełnią "lukę edukacyjną" czytelnika o relacjach między Polakami i Żydami przed i po odzyskania przez Polskę niepodległości w 1818 r. i po roku 1943.
Jest to o tyle ważne, że Żydzi w Polsce przedwojennej stanowili największą polską mniejszość etniczną i .... poza wiedzą o Holokauście, niewiele o tych relacjach wiemy. Potrzeba posiadania tej wiedzy, jest tym bardziej ważna, ponieważ jak się okazuje, Żydzi i propagowane przez nich w okresie przedwojennym doktryny polityczne, nie zniknęły. Są wśród nas i oddziaływują, w dużej mierze przez interesy potomków polskich Żydów z Izraela i USA, na życie Polaków w Polsce, polskie prawodawstwo i ... "polski rząd".
Jednym z najważniejszych przejawów tego wpływu jest uchwalona w 2009 roku i wprowadzona w życie "Ustawa o obywatelstwie Polskim". W praktyce, ustawa ta nadała polskie obywatelstwo polskie setkom tysięcy obywateli państw obcych, bez właściwego, wcześniejszego poinformowania o skutkach jej wprowadzenia Polaków w Polsce. Obecny "polski rząd" pracuje też nad ustawą reprywatyzacyjną, która obciążyć może Państwi Polskie setkami miliardów zł. (około 200 mld.) na rzecz, w większości, potomków Żydów polskich.
Wiąże się to bezpośrednio z uchwaloną, przez rząd Platformy Obywatelskiej, "Ustawą o obywatelstwie polskim". Bez niej, nie mieli by m.in. Żydzi, podstaw do ubiegania się o zadośćuczynienie za straty majątków podczas II Wojny Światowej. Sprawy majątkowe obywateli państw obcych regulowały powojenne traktaty pokojowe. Sprawy obywateli polskich, nigdy nie zostały uregulowane. Dzięki zmianie "Ustawuy o obywatelstwie polskim", Polsce "przybyło" potencjalnych beneficjentów, mającej wejść w życie / prace trwają /, ustawy reprywatyzacyjnej.
Można by nawet podejrzewać, że uchwalenie zmian do "Ustawy o obywatelstwie" miało związek z ustawą reprywatyzacyjną.Wygląda też na to, że mamy silne lobby, które mogło działać w kierunku zapewniającym poprawienie statusu beneficjentów przyszłej ustawy reprywatyzacyjnej, "nowych polskich obywateli".
Sprawa jest poważna. Mieszkańcy Warszawy zamieszkujący kamienice komunalne, będą musieli liczyć się z możliwością podwyższenia czynszów spowodowaną zmianą właściciela kamienicy, w której mieszkają, lub nawet potrzebą opuszczenia zajmowanych mieszkań. W ich interesie jest, aby interesowali się sprawą.
INSTRUKCJA:Po otwarciu strony do PDF kliknij na "DOWNLOAD FREE".
Odczekaj 30 sek. aż "zegar czasu" odliczy do zera.
Następnie przepiszcztery cyfry zabezpieczające do okienka i kliknij "NEXT". Odczekaj kolejne 20 sek. Po załadowaniu kliknij na “Or klick here”. Ściągnij PDF.
ODPOWIEDŹ@ASPIRYNA
Nie wyczuwasz? Nie rozumiesz? Wpuszczasz w kanał? / Sama przecież piszesz u siebie:
Deja vu 1947-2010
http://chris1991.salon24.pl/180044,deja-vu-1947-20104 grudnia 1946 r. Bierut w rozmowie z szefem doradców MGB w Polsce zwrócił się z prośbą o ponowną pomoc sowiecką przy fałszowaniu wyborów do Sejmu Ustawodawczego. Stalin w związku z powyższym ponownie wysłał do Warszawy grupę Pałkina 10 stycznia 1947 r. Jednak jak raportował Pałkin, tym razem kierownictwo PPR podjęło samo „właściwe” przygotowania:



ODPOWIEDŹ: Lepszy wróbel w garści niż gołąb na dachu.