W polityce bajki mieszają się z faktami, a każdy z nas musi decydować czy chce podążać za głosem zaczarowanego fletu. Czy kierować się rozumem.
Wiemy od braci Grimm, że flet grał przepięknie, a z własnego doświadczenia, że myślenie wymaga pewnych kwalifikacji umysłowych, wysiłku i samozaparcia. To ostatnie konieczne jest by zamiast biernie słuchać co gadają, czytać co piszą - wykonać minimalny ruch poza produkcję znanych nam mistrzów fleta.
Tusk nic nie robi dlatego od 6 lat dlatego mamy bardzo wysokie bezrobocie, a ludzie muszą emigrować za chlebem. Każdy się z taką tezą łatwo zgodzi. A jakie są jej składowe? Za "nic nie robi" oczywiście odpowiada wyuczone przez komunę przekonanie, że Partia może wszystko (zlikwidować kartki na mięso, dać paszporty do domu, itd) ale nie chce. Dlatego ludzie muszą jej o tym przypominać (pisząc listy otwarte, postulaty), a wtedy nastanie polski raj na ziemi.
Partii przez duże P oczywiście już nie ma, ale przekonanie Polaka zostało. Dla tych którzy jednak uważają, że P(p)artia jednak może, ale tego nie robi ponieważ nienawidzi Polaków podpowiadam, że na pewno lubi pieniądze i przywileje władzy. Czyli tak jak , każda daje ile materii staje, by pozostać jak najdłużej przy korycie.
Zastanówmy się czy mamy wysokie bezrobocie? Podpowiadam : 10,6% (a wyniki dla strefy EU są www.google.pl/search Czy to jest wysoki poziom? Flecik podgrywa : za komuny wszyscy mieli pracę..... A rozum podpowiada: czy polska gospodarka jest najlepsza na świecie i powinna mieć takie , najlepsze wskaźniki? A jeżeli nie jest najlepsza to jaka? Czy wystarczy nam średnia dla najlepiej uprzemysłowionych krajów Europy? Przed Francją, Włochami? Irlandią i Hiszpanią? No właśnie.
Dlaczego Tusk nic nie robi by ludzie nie wyjeżdżali za pracą? Flecik podpowiada: za PRLu nikt nie wyjeżdżał.... (młodsi fani tej muzyki powinni zasięgnąć konsultacji u starszego pokolenia. Dla starszych fanów .. nie ma ratunku). Jaka jest różnica w sytuacji bezrobotnego Szweda czy Fina (poziom bezrobocia ponad 8%), a Polaka? Szwed z Finem nie dość, że mają wysokie ceny, to jeszcze są podgryzani przez tanią siłę roboczą własnych imigrantów, a teraz jeszcze imigrantów z Polski.
Polak, dzięki zgodnemu działaniu polityków wszystkich opcji , przez lata uzyskał możliwość pracy w zagranicznych firmach u siebie w kraju, a gdy pracy jaka mu odpowiada nie znalazł również w ościennych krajach. Które są na nasze szczęście dużo lepiej rozwinięte. Na szczęście politycy i ekonomiści z tych krajów przekonują , że zatrudnienie polskiego kierowcy w Szwecji (przy szwedzkim bezrobociu 8,2%) jest dobre dla szwedzkiej gospodarki. Ale co ma w takiej sytuacji zrobić szwedzki kierowca? Przecież Polak zawsze będzie tańszym pracownikiem niż Fin, Szwed czy Belg?
Chociaż pismackie fleciki grają miłą muzykę dla ucha, a jak wiadomo lubimy melodie , które znamy zachęcam do wysiłku.
PS Dla tych co nie znają bajki. Po tym jak pismacy (tj. fleciści) zrobili swoje, nie dostali obiecanej zapłaty. A przecież, tak jak wszyscy mieli rachunki do zapłacenia. Nie pozostało im nic innego innego jak wyciągnąć fleciki, których przez ostatnie lata nakupili sporo... Więc wyciągnęli i zaczęli grać melodię, którą wszyscy znali i lubili, ale muzyka nie służyła już ..... no właśnie służyła tylko grajkom i ich interesom.



Komentarze
Pokaż komentarze (2)