kaczakomuna kaczakomuna
493
BLOG

Prof. Rybiński_ obalił komunizm, teraz wziął się za kapitalizm

kaczakomuna kaczakomuna Gospodarka Obserwuj notkę 5

 Przez sześć lat pracował u Sorosa prywatyzując gospodarkę, za PISu był wiceprezesem NBP, teraz będzie banki nacjonalizował. Czy istnieją granice elastyczności poglądów prof. Rybińskiego? W poszukiwaniu zatrudnienia.

Profesor o sobie:

latach 1991-1996 dyrektorem Letniej Szkoły Ekonomii finansowanej przez Fundację Sorosa i pracownikiem naukowym Wydziału Nauk Ekonomicznych Uniwersytetu Warszawskiego. W latach 1992-1994 był konsultantem w Banku Światowym.

a teraz prof. Kieżun o Sorosu:

Upadek komunizmu: Wszystko zaczęło się od przyjazdu do Polski amerykańskiego wielkiego spekulanta giełdowego, jednego z najbogatszych ludzi na świecie George´a Sorosa, mającego jednocześnie wielkie ambicje rozwijania idei „otwartego świata”. Tę społeczną działalność realizował poprzez tworzenie licznych fundacji i finansowanie uniwersytetów – w sumie miliardami dolarów. W maju 1988 r. przyjechał do Polski, spotkał się z gen. Wojciechem Jaruzelskim i premierem Mieczysławem Rakowskim, przedstawiając swój plan radykalnej transformacji systemu gospodarki planowej na wolnorynkową, i otworzył w Warszawie Fundację im. Stefana Batorego. 7 miesięcy po jego wizycie ustawą z dnia 23 grudnia 1988 roku komunistyczny rząd i Biuro Polityczne Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej, partii, której statutowym celem było zbudowanie socjalizmu na gruzach kapitalizmu, podejmują decyzję o wprowadzeniu w Polsce ustroju kapitalistycznego.

Pewnie jest trochę przesady w opisie roli Sorosa u Kieżuna, i roli Rybińskiegu , ale kontekst jest niezbędny by docenić gdzie prof. Rybiński jest dzisiaj. Chociaż uważny czytelnik zauważy plagiat z innego znanego ekonomisty pisowskiego - Richarda Czarneckiego.

Oczekuję, że do 2015 roku kilka banków w Polsce, które są w rękach kapitału zagranicznego zmieni właściciela. W 2015 roku wybory wygra PiS i wprowadzi w Polsce szereg zmian podobnych do tych, które zostały przeprowadzone na Węgrzech. W szczególności zostaną przeprowadzone zmiany prawa, które osłabią pozycję banków wobec ich klientów. UOKiK i KNF będą bardzo szczegółowo kontrolować politykę cenową banków, a osoby umoczone w kredyty we frankach szwajcarskich uzyskają istotne ulgi w ich spłacaniu, kosztem banków. To spowoduje, że zyskowność sektora znacząco spadnie, a znaczną część obecnego zysku, który w skali roku sięga 15 miliardów złotych zatrzymają obywatele w postaci niższych prowizji i niższych kosztów spłaty kredytów we frankach. Taka polityka, korzystna dla obywateli, znacząco obniży oczekiwaną stopę zwrotu z kapitału w sektorze bankowym i giełdową wycenę banków. Jednocześnie międzynarodowe grupy bankowe w strefie euro będą pod presją dalszego ograniczania swoich bilansów. To zmusi zarządy tych banków do sprzedaży swoich aktywów w Polsce, i te decyzje zapadną prawdopodobnie jeszcze przed 2015 rokiem, żeby wyprzedzić zmiany regulacyjne w Polsce.

Przeanalizujmy co nam profesor serwuje. Inwokację do PISu litosciwie pomijamy.

Powstanie urząd , kierowany przez niezależnych ekonomistów decydujący o tym jakie marże mamy płacić w bankach, ile za przelew? Komu udzielić kredytu i na co?

Banki pokryją część strat kredytobiorców we frankach, co zmniejszy ich zyski. Mam nadzieję, że dopłacą też innym kredytobiorcom, którzy zadeklarują trudności ze spłatą kredytów. A przede wszystkim tym, którzy są za biedni - w opinii banku- aby w ogóle kredyt otrzymać.

Wprowadzenie powyższych zmian spowoduje zmniejszenie zysków banków w Polsce (dosyć lichwy - umówmy się: niech wyjdą na zero - aby było sprawiedliwe), a to z kolei ich wyprzedaż. Po co kapitaliści mieliby trzymać inwestycje , które nie przynoszą zysku, a ich swoboda działania (faktycznie byt) zależy od widzimisie Rybińskich?

Dotychczas było śmiesznie, teraz robi się strasznie:

Jeżeli właściciele ze strefy euro będą sprzedawać, to kto będzie kupować? Z pewnością inwestorom z Chin nie przeszkadza silna rola państwa, są do tego przyzwyczajeni u siebie i maja dużo pieniędzy na akwizycje. Być może wśród kupujących znajdą się również polscy inwestorzy, prywatni lub częściowo kontrolowani przez Skarb Państwa. Docelowo ponad 50 procent aktywów sektora bankowego powinno być kontrolowanych przez rodzimy kapitał, czyli dwa razy więcej niż obecnie.

Przeanalizujmy co nam profesor serwuje.

Obecnym właścicielom prowadzenie banków w Polsce przestanie się opłacać, więc je sprzedadzą komuś innemu, a sami zainwestują pieniądze gdzieś indziej. A tym kimś maja być polskie firmy państwowe? Które wejdą w ten biznes gdy ma przestać przynosić zyski? Czarnecki sprzeda Getinbank, jakiemuś frajerowi, który zadowoli się minimalnym zyskiem ustalonym przez urzędnika Śledzińskiego w ministerstwie Uczciwych Cen i Sprawiedliwości?

Trudno ocenić czy ta propozycja jest po prostu głupia i ma jedynie na celu załatwienie pracy dla Śledzińskich i Rybińskich, a głosów głupich wyborców PISowi - czy może faktycznie jest sygnałem dla Sorosów tego świata: sprzedawajcie państwowym firmom. Ponieważ niebawem stracicie kasę. Co było na rzeczy dowiemy się śledząc losy zawodowe p. Rybińskiego: Urząd w Polsce tylko głupota, posadka za granicą: koledzy od Sorosa.

W PISOwsko profesorskiej teorii, pewnie takie działanie ma jakieś (np wyborcze) uzasadnienie. W realnym świecie nie ma nic za darmo. Dlatego musimy postawić dwa pytania. Czy Polski nie stać na nacjonalizację systemu bankowego, ustawienie podatków i opłat tak po to by później nie przynosił zysków? Oczywiście, że stać. Obecnie banki mają ok 100 miliardów kapitału, generują 16 miliardów zysku i płacą 3,2 miliardy podatku dochodowego. Pal licho 3,2 miliarda podatku. Skarb państwa wysupła (pewnie pożyczy od zachodnich krwiopijców) potrzebne miliardy na "repolonizację" - i nic na nich nie będzie zarabiał - ani zysku z kapitału, ani podatku. Wychodzi drożej niż się wydawało. Ale pewnie damy radę.

Dlatego:

KACZAKOMUNA : deklaruje 300% NORMY RYBIŃSKIEGO! KTO DA WIĘCEJ?

Regulowane urzędowo ceny i zyski (aby przeciwdziałać wyprowadzaniu zysków, każda firma ma mieć stratę pokrywaną przez właścicieli) powinny obejmować:

deweloperów,
producentów AGD i telewizorów (do 55 cali),
producentów i importerów samochodów,
warsztaty samochodowe,
producentów odzieży (szczególnie tej markowej)
wszystkie tanie sklepy oraz hurtownie,
wódkę i papierosy...

W ramach Urzędu Kontroli Cen i Sprawiedliwości należy POWOŁAĆ departament Importu i Uczciwego Rozdziału TOWARÓW ZAGRANICZNYCH.

A kto będzie tym wszystkim kierował? Wiemy kto!

kaczakomuna
O mnie kaczakomuna

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (5)

Inne tematy w dziale Gospodarka