Ernest Skalski Ernest Skalski
4380
BLOG

Dziadostwo, bajzel, lekkomyślność.

Ernest Skalski Ernest Skalski Polityka Obserwuj notkę 90

Taka jest podstawowa i bynajmniej nie zaskakująca, refleksja po raporcie komisji Millera. Szczegóły są w raporcie i nie ma po co powtarzać. Dalsza refleksja; ten stan to jeden z kosztów populizmu, który z kolei jest kosztem demokracji. Wszędzie, lecz u nas jest on nadmiernie wysoki.
 
Piloci wożący najważniejsze osoby w państwie powinni mieć takie warunki, by ubiegano się o tą funkcję i nie myślano o tym by jak najszybciej uciec z 36. pułku do linii cywilnych. Mają być pieniądze, czas – time is money – na szkolenia, treningi, odpoczynek. A co z obsługą techniczną, dowództwem i tp. ? Kto zgodzi się za marne pieniądze obsługiwać tę grupkę wybrańców ? I tak dalej; pozostaje do zaspokojenia całe lotnictwo, całe wojsko. To wszystko jest takie sobie, podobnie jak cały aparat państwa, które musi być ”tanie”, a oczach wyborców zawsze będzie drogie i rozrzutne. A przecież co parę lat władza musi wygrać wybory. Więc trwa ta mizeria z kadencji na kadencje, niezależnie od tego, która partia akurat sprawuje władzę. W każdym budżecie dwie trzecie to tak zwane wydatki sztywne, w ten czy inny sposób – socjalne.
 
W ekstremalnych warunkach, na krótko, można egzekwować ścisłą, niekiedy morderczą dyscyplinę. W normalnych warunkach, w ciągu wielu lat, w czasie łataniny materialnej następuje coś w rodzaju łataniny dyscyplinarnej, zgoła moralnej. Staropolskie ”jakoś to będzie” raczej już nie występuje w prywatnym biznesie, gdzie odpowiada się pieniędzmi właściciela i gdzie nawet niezbyt lukratywna posada stanowi wielką wartość życiową. Państwowy pieniądz jakoś nie narzuca takich rygorów. Ciekawe, że w Drugiej RP, o wiele biedniejszej  od Trzeciej, szacunek dla państwa, jego instytucji i dobra, dla prawa i dyscypliny był bez porównania większy.
 
Ten sam mechanizm utrzymuje zły stan dróg, powoduje wielką ilość wypadków drogowych, do czego dochodzi słaba dyscyplina zarówno kierowców, jak i właścicieli taboru. To samo się zdarza w górnictwie i w innych miejscach.
 
Słaba pociecha, że to wszystko w jeszcze większym stopniu występuje u Rosjan. Dziadostwo, bajzel, lekkomyślność. Chamstwo raportu MAK polegało na pominięciu rosyjskiej dozy odpowiedzialności za katastrofę. W raporcie Millera jest ona ujęta. Nie przeszkadza to Antoniemu Macierewiczowi twierdzić, że raport całą winę zrzuca na polskich pilotów, a wybiela stronę rosyjską. Wystąpienia jego i Kaczyńskiego zrobiły wrażenie, jakby były przygotowane zawczasu i wygłoszone niezależnie od tego co było w raporcie Millera.
 

”...Skalski to mistrz syntezy ”sprzedawanej”... atrakcyjnie” (Stefan Kisielewski)

Nowości od blogera

Komentarze

Inne tematy w dziale Polityka