- Czy wsparłeś to swoimi pieniędzmi ? - takie pytanie można usłyszeć w USA, gdy za czymś się agituje. I słusznie. Poglądy, które nic nie kosztują mają umiarkowana wartość. Aby więc agitować, w zeszłym roku wpłaciłemdozwoloną przez prawo sumę na kampanię wyborczą PO i w tym roku powtórzyłem ten zabieg przed wyborami samorządowymi. Platforma nie budzi mego zachwytu, lecz ponieważ tak czy owak ktoś zawsze będzie wybrany, to wolę by to byli ludzie PO niż jakiejkolwiek innej partii. Głosujesz na Marcinkiewicza, wybierasz KaczyńskichByły premier i obecny komisarz Warszawy to sympatyczny pan, ale faktycznie to człowiek do zleceń panów Kaczyńskich.Pasowało im, aby pobył premierem to był. Postawili go na Warszawę, to jest. Powiedzmy, że wygra te wybory. Czy dasłowo honoru, że nie zostawiRatusza kolejnemumianowańcowi Kaczyńskich gdy ci poślą pana Kazimierza na inny odcinek. Nawet jeśli PiS nie zdobędzie większości w Radzie, lecz prezydentem zostanie Marcinkiewicz, to w Warszawie będzie to de facto kolejna kadencja Prawa i Sprawiedliwości, a już tej jednej mam powyżej uszu. Średnio dwa razy dziennie przeciskam się na Wisłostradzie przez korek przy wjeździe na most Grota i przejeżdżam koło miejsca gdzie, wedle planów,już powinno się wjeżdżać ma mostPółnocny. Ale magistrat jeszcze daleki jest od wykupienia gruntów. W tej ekipie ludzie mają do roboty po dwie lewe ręce. Zarówno w skali kraju jak i Warszawy. Główny wysiłek poszedł, jak to u Kaczyńskich, w zwalczanie układów. Owszem układy były i są, ale od ich zwalczania jest policja, prokuratura, ABW, PIH i wreszcie sądy. Ta walka nie może być wymówką, usprawiedliwiającą paraliż decyzyjny administracji miejskiej, która ma zupełnie inne zadania.
Chodzi o decyzje zarówno w skali całego miasta gdzie jedynym trwałym dorobkiem kończącej się kadencji jest Muzeum Powstania Warszawskiego, jak i decyzje dotyczące poszczególnych obywateli. Urzędnicy często czekają z odpowiedzią do ostatniego dnia przewidzianego przez Kodeks Postępowania Administracyjnego, byzażądać jakiegoś nowego dokumentu i aby od nowa biegłtermin. Byle tylko nie było podejrzeń o korupcję. Z tych też względóww przetargach kierowano się jedynie najniższa ceną, bez troski o inne parametry i mamy buble inwestycyjne. Tak dalej nie idzie pracować !
Fizyk z Gorzowa, finansistka z WarszawyKursuje opinia, że Warszawie opłaca się prezydent z PiS - u bo więcej ugra dla miasta w PiS-owskim rządzie. Akurat !W tej partii jest tylko jeden decydent i jeden cel - utrzymanie władzy. Posłuszny Marcinkiewicz nie ma tam wiele do gadania. W Warszawie, takczy inaczej, ma PiS przechlapane. Elektorat, który dał tej partii władzę i który ją może odebrać to prowincja. Ona, jak to jestw każdym kraju nie lubi stolicy. Kompleksy i przeświadczenie, że cały naród utrzymuje swoja stolicę. Jest akurat odwrotnie, Warszawawielokrotnie więcej ładuje do budżetu niźli zeń bierze. Ale to nie ma znaczenia dla władzy, która zdobywa więcej głosów peronem we Włoszczowej niż kolejnym odcinkiem metra w Warszawie.Warszawa musi liczyć na siebie. Łatwo jest mówić o pieniądzach z Unii, które na wszystko starczą, ale to nie jest manna z nieba. Trzeba umieć się o nie starać i umieć je wydać. W zeszłym roku Warszawa wykorzystała 68 procentśrodków unijnych, podczasgdy Kraków wykorzystał 95, a Wrocław - 98. Liberalna Platforma z Hanną Grontkiewicz -Waltz daję lepszą rękojmię wykorzystania tych środków niż prosocjalnyPiS z Kazimierzem Marcinkiewiczem.Do wygrania wojny potrzebne są trzy rzeczy - mawiał wybitny wódz Eugeniusz Sabaudzki - pieniądze, pieniądze i jeszcze raz pieniądze ! Tego samego trzeba do skutecznego rządzenia w demokracji i gospodarce rynkowej. Formalne uprawnianie, łańcuchy, flagi, pieczęcie niewiele znaczą bez środków. Przy czym unijne pieniądze nie załatwią wszystkiego. Własne środki są potrzebne choćby jak wkład do tego co daje nam Unia. Gmina partycypując w podatkach jest zainteresowana aktywnością gospodarczą na swoim terenie. Pobierając podatek od nieruchomości powinna - choćby z tego względu - sprzyjać budownictwu. Władzapubliczna wogóle nie powinna prowadzić działalności gospodarczej, a już szczególnie deficytowej. Warto więc prywatyzować co tylko można i mieć wpływy z prywatyzacji, a potem korzystać z wydajnej gospodarki prywatnej. Toakurat nie jest po myśliPiS-u. Ta partia chce rządzić wszystkim co tylko się da. Zróbmy by już nie rządziła w Warszawie.
Komentarze
Pokaż komentarze (3)