Rozgorzała dyskusja czy można używać słowa "dekaczyzacja". Niektórzy sugerują, że nawiązuje ono do "denazyfikacji”, “dekomunizacji” czy “deesbekizacji” (Paweł Lisicki, Marek Magierowski dzisiaj w TV Info). To byłoby niewątpliwie nie uzasadnione porównanie. Tylko czy te sugestie są właściwe?
Zajrzyjmy do słownika: demontaż, deratyzacja, demobilizacja, dezorientacja, dezynfekcja, dewaluacja, deportacja, demaskować, dekompozycja. Słowa z przedrostkiem "de-" oznaczają pewne przeciwieństwo, odwrotność czy redukcję. I tyle. Nie psujmy naszego języka nieuprawnionymi nadinterpretacjami.
Skąd się one jednak wzięły. No cóż, tak jak głodnemu wszystko kojarzy się z jedzeniem, a napalonemu z dupami, tak każdemu domorosłemu Robespierrowi wszystko kojarzy się z czystkami.


Komentarze
Pokaż komentarze (1)