RPO zaskarży do Trybunału Konstytucyjnego przepis o ubezpieczeniach zdrowotnych rolników. I dobrze, tylko dlaczego robi to RPO? Przecież to nie jego działka! Czy dla praw obywatelskich nie ma już żadnych zagrożeń? I nie mam tu na myśli walki z PiS tylko np. niedawną decyzję sądu o zamknięciu Sakiewicza. To że Polska jest państwem "o ugruntowanej demokracji" to nie znaczy, że prawa wszystkich obywateli są w niej przestrzegane.
Janusz Kochanowski przekształcił RPO w RKK, Rzecznika Kariery Kochanowskiego. Nie zajmuje się ochroną praw obywatelskich tylko przekształca swój urząd w superarbitra we wszelkich sprawach, dość dowolnie przez niego dobieranych. Cierpi na tym zarówno autorytet urzędu jak i same prawa obywatelskie.
Janusz Kochanowski rozpoczął urzędowanie od wycofania z Trybunału Konstytucyjnego wniosku b. rzecznika praw obywatelskich prof. Andrzeja Zolla o zbadanie, czy kara 25 lat lub dożywocia bez możliwości uwzględnienia przez sąd okoliczności łagodzących jest zgodna z konstytucją. Dopiero Naczelna Rada Adwokacka uratowała sytuację składając w tej sprawie skargę do TK. Co by się stało złego gdyby TK tym przepisom się przyjrzał?
Kiedy toczyła się debata o ostatniej ustawie lustracyjnej to głos RPO był bardzo słabo słyszalny, a jego spóźnioną skargę wielu potraktowało jak sabotaż TK, taki swoisty strajk włoski.
Od dość dawna toczy się debata o dopuszczalnym zakresie stosowania prowokacji przez policję i służby specjalne, ale RPO znowu nie pali się do dyskusji.
Parę miesięcy temu głośna była sprawa chłopaka, który w błahej sprawie sprawie trafił do aresztu na trzy miesiące, bo kilka razy nie stawił się do sądu. Teraz nazbyt ostro sąd potraktował Sakiewicza. W sprawach karnych areszt jest podobno jedynym środkiem dyscyplinowania oskarżonych. Popularne stało się wyrażenie "areszt wydobywczy". Czy aresztów nie stosuje się w Polsce zbyt często i zbyt długo? Co na to RPO? Nic, lub prawie nic.
Za to zaangażował się w lustrację Wielgusa, oceniał działania paulinów na Jasnej Górze, a teraz miesza się do polityki społecznej państwa. Jeżeli RPO będzie się zajmował (nie)sprawiedliwością społeczną, to jego właściwe zadanie zejdzie na plan dalszy.
Przypomnijmy, RPO ma chronić słabych obywateli przed o nadużyciami ze strony państwa, samorządów, sądów, wielkich firm, różnych wpływowych ludzi lub organizacji.. Nie każdego stać na zatrudnienie armii prawników, nie każdy może czekać lata, aż w dziesiątej instancji zapadnie sprawiedliwy wyrok. To są obowiązki RPO, ale tym Kochanowski za bardzo zajmować się nie chce.


Komentarze
Pokaż komentarze (1)