kalkulator13 kalkulator13
57
BLOG

Czy brak przywilejów to dyskryminacja?

kalkulator13 kalkulator13 Polityka Obserwuj notkę 8

W polskiej debacie publicznej częste są wypowiedzi, których zasadniczym celem jest robienie ludziom wody z mózgu przy pomocy różnych form nowomowy. Dobrym przykładem jest tu wywiad jakiego Dziennikowi udzielił Abp Henryk Muszyński.

W wywiadzie tym Arcybiskup ogłasza, że Karta Praw Podstawowych, która ma być częścią nowego traktatu UE dyskryminuje ludzi wierzących i Kościół Katolicki. Dlaczego? Cóż, wypowiedź Arcybiskupa jest bardzo pokrętna, trzeba ją w zasadzie przeczytać od końca, ale w skrócie ta dyskryminacja polega na tym, że:

  • "Nie ma w nim (tj. traktacie) (...) odwołania do chrześcijańskiego systemu wartości". Czyli tradycja chrześcijańska nie ma w nim uprzywilejowanej pozycji.
  • "Jest w niej (tj. w Karcie) zapisane prawo do życia, ale nie od poczęcia do naturalnej śmierci, co otwiera drogę do prawnego uznania aborcji i eutanazji." Czyli Arcybiskup krytykuje Kartę za to, że nie wprowadza ogólnoeuropejskiego zakazu aborcji, nadrzędnego nad prawem krajowym.
  • "Brak też jasnej definicji małżeństwa jako związku kobiety i mężczyzny, co może otworzyć możliwość prawnego uznania związków homoseksualnych." Czyli ogólnoeuropejski zakaz małżeństw homoseksualnych też jest niezbędny.

Arcybiskup podsumowuje słowami: "ludzie wierzący nie mogą być dyskryminowani ze względu na swoją wiarę, a Karta Praw Podstawowych może do takiej dyskryminacji prowadzić". W jaki sposób? Ponieważ nie wprowadza zakazów zgodnych z wolą Kościoła.

Na pytanie dziennikarza: "Jednak regulacje karty nie są nadrzędne w stosunku do prawa danego państwa, respektują ustawodawstwo krajowe. Czy to nie jest dostateczne zabezpieczenie?"

Arcybiskup odpowiada: "Mimo wszystko mam obawy, że prawa niezgodne z nauczaniem Kościoła będą w Polsce wprowadzane". Czyli tak naprawdę to chciałby odebrać Polakom prawo do stanowienia własnych praw i posłużyć się w tym celu prawem europejskim, a przy okazji narzucić katolickie ustawodawstwo również w innych krajach UE, np. Hiszpanii czy Holandii.

Przypomnijmy, koncepcja Karty jest prosta. Zapewnia ona np., że rodziny mają prawo do adopcji, ale jakie rodziny precyzuje prawo krajowe. Życie podlega ochronie, ale od kiedy określa prawo krajowe. Dlaczego? Ponieważ nikt w UE nie chce narzucać swoim sąsiadom swoich własnych przekonań w tych drażliwych sprawach. Oczywiście nikt poza Arcybiskupem Muszyńskimi dlatego czuje się on dyskryminowany.

Takie manipulacje nie są wyłączną domeną Kościoła, choć hierarchowie niewątpliwie bardzo je lubią. Nie tak dawno głośne były hasła walki z dyskryminacją osób wychowujących dzieci w prawie podatkowym. Na czym polegała ta dyskryminacja? Na braku przywilejów, tj. kwoty wolnej od podatku, specjalnych ulg i odpisów.

Czy nie prościej byłoby powiedzieć, że potrzebne są ulgi dla osób utrzymujących dzieci? Czy trzeba brak przywilejów opisywać jako dyskryminację?

Jak ktoś długo i konsekwentnie udaje głupiego, to wcześniej czy później ludzie uznają, że to nie jest żadne udawanie. Ja niestety jestem troszkę niecierpliwy i chcę ten moment przyspieszyć. Pewien mądrala powiedział, że wszystko trzeba opisywać tak prosto, jak to tylko możliwe, ale nie prościej. I tak też będę starał się pisać na moim blogu. Jeśli chcesz się czegoś nauczyć o badaniach operacyjnych, czyli zaawansowanych metodach podejmowania decyzji i planowania, to na początek kliknij w poniższy obrazek.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (8)

Inne tematy w dziale Polityka