Ani tematyka Holokaustu, ani antysemityzmu nie była przemilczana w Polsce. Debata o nich powoli się rozwijała. Po "Sąsiadach" trudno na ten temat dyskutować, gdyż wiele tez Grossa było mocno naciąganych, a wiele ważnych faktów przemilczał. Jako praca historyczna "Sąsiedzi" są słabą książką, a "Strach" jak słyszałem jeszcze słabszą.
Z tych powodów Gross dostarczył amunicji wszystkim wierzącym w dziewiczość i niewinność narodu polskiego. Radykalne, naciągane tezy łatwo obalić, a te bardziej sensowne, nie mają już możliwości by przebić się do świadomości opinii publicznej.
Najlepszym przykładem jest zachowanie mieszkańców Jedwabnego. Przed "Sąsiadami" chętnie się wypowiadali na temat tamtych wydarzeń, nawet przed kamerami, a potem już nie.
No ale Gross jest sławny i został profesorem w Princeton. A może w Harvardzie?


Komentarze
Pokaż komentarze (2)