Na swoim blogu Free Your Mind nabija się z prezydenckich szans Tuska. To co pisze dowodzi jego kompletnej, matematycznej ignorancji.
FYM wyczytał, o zgrozo w GW, że tylko 47 % procent Polaków uważa, że kandydowanie Tuska to dobry pomysł. Po czym stwierdza ku uciesze gawiedzi, że "47% to za mało"! Tymczasem prawda jest całkowicie odmienna.
Aby się o tym przekonać wystarczy przeczytać pozostałą część artykułu w GW. Podejrzewam, że dla FYM czynność ta była tak obrzydliwa, że się nie przemógł i nie doczytał do końca. Postanowiłem mu pomóc.
Otóż z dalszej części artykułu GW dowiadujemy się, że "Łącznie 29 proc. pytanych uważa start premiera Tuska w wyborach prezydenckich za zły pomysł. (...) Nie miało zdania w tej sprawie 24 proc. pytanych."
24% niezdecydowanych można potraktować jako nie głosujących. Pozostałych, czyli 47+29=76 jako głosujących. A to oznacza, że w wyborach Tusk dostałby 47/76=62% głosów, a cała reszta kandydatów, czyli jacyś Kaczyńscy, Cimoszewicze i Pawlaki, musieliby pomiędzy siebie podzielić 29/76=38% głosów.
Wyniki opublikowane przez GW, interpretowane, jak chce tego FYM, jako głosy za lub przeciw Tuskowi, dawałby mu miażdżące zwycięstwo od razu w pierwszej turze.
FYM pisze, że "cytowanie GW bez zniekształceń to podstawa porządnej analizy struktury informacji".
Po raz kolejny okazuje się, że rady łatwiej udzielać, niż się do nich stosować.
Ja ze swej strony proponuję FYM powrót do szkolnej ławy, bo taki poziom matematycznego analfabetyzmu w dzisiejszym świecie jest niebezpieczny.
I niech ktoś powie, że matematyka nie powinna być obowiązkowa na maturze!


Komentarze
Pokaż komentarze (5)