Czy można umożliwić coś co już jest możliwe? Według Pana Prezydenta (PP), profesora prawa, można. Chce on zapytać w referendum wszystkich Polaków: "Czy wyraża Pani/Pan zgodę na komercjalizację placówek służby zdrowia, która umożliwi prywatyzację szpitali?”.
Tymczasem szpitale można już teraz prywatyzować:
- Co dziesiąty szpital już sprywatyzowany
- Radni PiS zagłosują za prywatyzacją Szpitala Powiatu Bytowskiego
- Milewski bezpieczny? Pozostanie w PiS?
Przekształcenie w spółki nie ma tu nic do rzeczy.
Żeby było śmiesznie Pan Prezydent najwyraźniej słabo język polski. Słowo "komercjalizacja" oznacza "nadawanie czemuś komercyjnego charakteru", a "komercyjny" oznacza "obliczony na zysk". Czyli głównym celem skomercjalizowanego szpitala jest zarabianie pieniędzy. Czy po przekształceniu szpitali w spółki, co proponuje rząd, staną się one maszynkami do robienia pieniędzy? A niby dlaczego? Cele działalności spółek wytycza właściciel, czyli w tym przypadku samorząd? Czy celem innych gminnych spółek, np. wodociągowych, oczyszczania lub komunikacyjnych jest zysk? W moim mieście z pewnością nie.
Choć w co do znajomości języka polskiego to Pan Prezydent nie jest zapewne wyjątkiem. Pojęcia "komercjalizacja" błędnie używa wiele osób. Trudno to potraktować jednak jako usprawiedliwienie.
Jeśli Pan Prezydent chce udawać głupiego, to ja będę go traktował tak, jak on sobie tego życzy!


Komentarze
Pokaż komentarze (5)