
Uroczystość miała głównego aktora w osobie Putina. Nasz prezydent, starający się zaznaczyć swoją obecność pozostał nienajciekawszym fragmentem, ale tylko tła.

( * ) Rozpoczynając kampanię prezydencką pozostaje mu nadzieja, że czasami w pamięci zbiorowej dłużej niż główni bohaterowie funkcjonują aktorzy drugiego planu.
(*) http://www.youtube.com/watch?v=_7ezzFbQnQc




Komentarze
Pokaż komentarze