Ci, którzy panujący bałagan kojarzyli z powodowaną chorobą nieobecnością prezydenta rozczarowani są, że z jego powrotem do pracy śnieg nie zniknął z ulic i pociągi nie przestały się spóźniać.
Ci, którzy kojarzyli z obecnością, nie zagłosują na niego w kolejnych wyborach.
Platformiany bałagan w Warszawie.



Komentarze
Pokaż komentarze