Po decyzji komisji dyscyplinarnej Senatu zanosi się na to, że nie prędko poznamy prawdę o tym co wydarzyło się w domu senatora Piesiewicza, będziemy mieli do czynienia z kręceniem, matactwem, obłudnym przekręcaniem faktów albo rozmydlaniem sprawy, podczas kiedy wymaga ona wyjaśnienia szybkiego, skutecznego i jasnego. Najlepiej by było gdyby rozwikłania podjął się ktoś rozumujący prosto, jasno i szybko wyciągający logiczne wnioski.

Gdyby sprawą zechciał zająć się europoseł Czarnecki, szybko poinformowałby, że Piesiewicza odwiedzały działaczki PiS-u lub zwolenniczki.



Komentarze
Pokaż komentarze (2)