Zaproszenie dla Tuska jest ingerencją w sprawy polskie i próbą rozegrania najwyższych władz Polski. Wtrącając się w sprawę dotąd lekceważonych przez Rosjan obchodów rocznic katyńskich Putin odsunął nam sprzed oczu oczywistą prawdę.
Otóż, gdyby nie zaproszenie od Putina,

to Lech Kaczyński, czując się gospodarzem obchodów, próbowałby nie zaproszając lub stawiając w drugim szeregu gości dyskredytować Tuska.



Komentarze
Pokaż komentarze