Pod pozorem rozmowy o Białorusi prezydent aranżuje spotkanie z Radkiem Sikorskim. Jest to oczywisty pretekst, ponieważ prezydent sytuację zna zapewne z relacji bliższych Mińskowi niż nasze sojuszniczych służb ukraińskich, gruzińskich i azerbejdżańskich.

Obietnica szefowania BBN-owi w zamian za niekandydowanie czy otwarty szantaż z pokazaniem zgromadzonych papierów?



Komentarze
Pokaż komentarze (5)