Nie ma żadnych rzeczywistych podstaw do pozytywnego oceniania dorobku tego rządu, poza lepszym PR-em i oczywistym szczęściem. Przypadek (lub jeśli ktoś weń nie wierzy - decyzje boskie) sprawiają, że to co dla PiS-u byłoby powodem klęski, platformie przechodzi lekko. Gdyby dziś rządził PiS, mielibyśmy powódź.

Koledzy Brudzińskiego też chcieliby zobaczyć sondaże dające PiS-owi 38%. Wspominam o tym tutaj, bo kojarzą się z wodą w sposób oczywisty. Są ponadto ważnym, o morskim charakterze, przekazem od kapitana - chciałby by w perspektywie przedwyborczych wolt i transferów, szczury wierzyły, że ten okręt jeszcze nie tonie.



Komentarze
Pokaż komentarze (2)