Arłukowicz, przynajmniej zdaniem mediów, podpisał Napieralskiemu "weksel" na nieprzeniesienie się do platformy. To budująca wiadomość dla wielbicieli literatury, pokazuje wyższość słowa pisanego nad mówionym.

Ciekawiej jeszcze jest w PiS-ie, tam każdy z posłów i ważniejszych działaczy kalkuluje i zastanawia czy zmieści się po wyborach na jednym z dziesięciu pisowskich sejmowych krzeseł, czy odpowiadała mu będzie rola oflagowanej opozycji, przemarsze, palenie kukieł Drzewieckiego i Tuska. A ktoś w trosce o post lepperowski elektorat będzie się musiał do ciągnika przykuć ...

Jeszcze nie odmalowany, powyborczy gabinet szefa.
Platforma, do której masowo wstępują nowi członkowie, w większości około pięćdziesiątki wypija krew z konkurentów. Przyjęłaby Giertycha - przyjmie i tych z PiS-u.
A dlaczego jaskółka? Arłukowicz podpisał, inni nie koniecznie.



Komentarze
Pokaż komentarze (2)