Prezydent spróbuje przyćmić ogłoszenie z kim przegra wybory spotykając się jutro z olimpijczykami. Znając fartowną rękę, trzeba poważnie liczyć się z ujawnieniem w polskiej ekipie kolejnych dopingów. Mimo to spotkanie może być udane, jeśli tylko prezydent zazdroszcząc jak Tuskowi, nie poinformuje, że na zawodach rangi międzynarodowej teraz to on będzie najwyższym reprezentantem.

Znając ujawnioną przez Palikota prezydencką łatwość do wpadania w dobry nastrój, spotkanie powinno zakończyć się wspólnym poddaniem antydopingowej kontroli.
Pilnie wyrzucony nie złoży-wyjaśnień


Komentarze
Pokaż komentarze (2)