W ciepłe niedzielne popołudnie zamiast spodziewanego półtora miliona gości w krakowskich uroczystościach uczestniczyło jedynie 150 tysięcy. Podobnie w sobotę, Warszawa nie była miastem oblężonym, z rana do wejścia do Pałacu Prezydenckiego wystarczało kilkanaście minut.
Wygrały parki, działki, promienie słońca i grille?


Komentarze
Pokaż komentarze (17)