Nieobecni prawa głosu nie mają. Te stare prawdy każą mi myśleć, że przynajmniej na część tragicznie zmarłych współpracowników prezydenta będą taktycznie zrzucane podejrzenia w sprawie wycieków tajnych dokumentów z Kancelarii Prezydenta. Bardzo małe są więc szanse na poznanie całej prawdy o sprawie, w której zarzuty usłyszał minister Kownacki.

Piotr Kownacki ciesząc się mniejszym zaufaniem Lecha Kaczyńskiego nie znalazł się na pokładzie pechowego samolotu i wciąż jest do dyspozycji prokuratora, zaś paradoksalnie ten brak zaufania pewnie cieszy go do dzisiaj.


Komentarze
Pokaż komentarze (3)