Jeszcze wczoraj płakali ...
Ministrowie BBN i urzędnicy Kancelarii Prezydenta jak gdyby z racji pełnionych urzędów angażowali w kampanię wyborczą Lecha Kaczyńskiego. Dziś, gdy pryncypałem jest marszałek Sejmu nie słyszę zapowiedzi podania się do dymisji z ust np. Waszczykowskiego. Teraz oznaczać może to jedynie, że wynik prawyborów w PO mu odpowiada i gotów jest do udziału w kampanii prezydenckiej Bronisława Komorowskiego.
Czy ktoś ze zdeklarowanych przyjaciół prezydenta zdobędzie się na pożegnanie go w lepszy sposób?


Komentarze
Pokaż komentarze (5)