Dwóch kandydatów z jednej partii może nie wywoływać zagrożenia rozłamem jedynie w PiS-ie. Pogrążony bowiem w żalu, występujący jako spadkobierca zmarłego prezydenta Jarosław Kaczyński jest równie naturalnym kandydatem partii jak opisywany wspomnieniami dawnego koalicjanta Giertycha Jarosław "Haczyński". Prawdopodobnie w wyborach wystartują obaj, w obliczu przejęcia archiwów BBN przez konkurenta, bomby trzeba odpalić zaraz.

Wspólnym dla obu panów jest to, że drugi nie mniej niż pierwszy wzbudzi litość.
P O L E C A M :


Komentarze
Pokaż komentarze (6)