Taka perspektywa musi kusić ...
Lech Kaczyński, przy wszystkich peanach wyśpiewanych po jego śmierci, był politykiem marginalnym, bez wpływu na realny kształt Polski, dodatkowo z którym nikt ważny się nie spotykał. Był znakomitym wytłumaczeniem dla bezczynności rządu, koncentrującym na sobie społeczną niechęć. W tej roli Jarosław Kaczyński sprawdziłby się jeszcze lepiej.


Jest jednak coś co nie pozwoli na taki wybór, coś co boimy się nazwać, a co bardzo silnie odczuwamy. Wiedza tajemna, ta co dawała im wyjątkowość i siłę, ujawniana pokazuje tylko, że IV RP była powtórką z DYKTATURY CIEMNIAKÓW.


Komentarze
Pokaż komentarze (16)