Precyzyjniej, katastrofa smoleńska odebrała nam prawo uczciwego rozliczenia, podsumowania prezydentury i pożegnania Lecha Kaczyńskiego w taki sposób na jaki zasłużył. Odebrała również byłemu prezydentowi prawo do sprawiedliwej oceny. W efekcie znaczna część społeczeństwa ma wrażenie, że żegnała Lecha Kaczyńskiego tak jakby żegnali kogoś innego, a usłyszane przy okazji opinie były wypowiadane nieszczerze .
Prawo i Sprawiedliwość swojego prawa i nadziei pozbawić się nie da. Namówienie Jarosława Kaczyńskiego do startu daje namawiaczom szansę na odzyskanie z jego rąk partii jeszcze za życia prezesa.
Klęska Kaczyńskiego będzie szczęściem PiS-u.

Zatem kandydatem może być tylko jeden.


Komentarze
Pokaż komentarze (2)