Przynajmniej szybkim wyjaśnieniem. To znaczy zakończonym przed wyborami prezydenckimi. Prawdopodobnie nie jestem w takim oczekiwaniu osamotniony. Uważam, że Jarosławowi Kaczyńskiemu należy się wyborcza klęska na własny rachunek, solidne baty za własne dokonania i własny dorobek, nie za winy brata i nie za jego udział w doprowadzeniu do smoleńskiej katastrofy.



Komentarze
Pokaż komentarze (14)