Zapowiadam powrót obu, miała być cisza do 22-ego, ale już dziś wracają. Pierwszy Jarosław (oby tylko odmieniony nie przemówił damsko brzmiącym głosem, podobnym do zarejestrowanego ....).

Obaj milczeli, obaj zniknęli z mediów. To ich brak w znacznym stopniu odpowiadał za bladość kampanii. Pojawienie się jednego to zielone światło i medialna wolność dla konkurenta.
Co dzień sprawdzam w prasie, czy jest już seria zdjęć ze smutnej sesji pozowanej na Wawelu.


Komentarze
Pokaż komentarze (7)