Lecący 10 kwietnia do Smoleńska z prezydentem Polski Lechem Kaczyńskim na pokładzie TU-154M był pierwszym od czasu zestrzelenia koreańskiego Boeninga tak jawnie antyrosyjskim samolotem w przestrzeni powietrznej tego kraju.

Jednostronnie nastawieni Polacy zdają się nie dostrzegać, że pamiętający WTC i 11 września Rosjanie musza analizować scenariusze katastrofy wynikające z wiedzy, czym staje się pilotowany wrogą ręką samolot.


Komentarze
Pokaż komentarze (2)