Czy śniłem wtedy?
Biegłem przez las, daleko, w górę strumieni, pod światło, w słońcu i mrozie - ale tak, jakbym chciał dobiec na drugą stronę światła, źródeł i powietrza. Zimne powietrze świstało mi w płucach; poza tym panowała krystaliczna cisza. Jakbym już tu był, jakbym już to widział - ale bardzo dawno, wieki temu.
Aż dotarłem do starego kościółka - drewnianego kościółka ukrytego w sercu lasu. W jego wnętrzu, w półmroku zaskakująco przestronnym, ktoś grał na organach - Bacha (lub Messiaena). Dokonały się na mych oczach dzieje kultury, cywilizacji europejskiej.
324
BLOG


Komentarze
Pokaż komentarze (8)