A co nowego w muchach, w tzw. kręceniu? Warto co jakiś czas do tego wracać na blogu jako że jest to mało znana, ale jednak dziedzina myśli ludzkiej - i to wcale niebanalnej... Nadzwyczajne jest to, iż jest ona czymś w rodzaju praktycznych badań nad psychologią ryb - mających na celu skuteczne tych ryb poławianie (zasadnicze pytanie: ile cech i w jakim stopniu musi oddawać imitacja, aby wywołać pożądaną reakcję ryby? każdy muszkarz rozwiązuje ten problem praktycznie wiążąc skuteczną muchę - ale powstały i pouczające prace badawczo-teoretyczne). Ponadto - cechuje ją nieustająca innowacyjność, poszukiwanie nowych materiałów, technik i rozwiązań... Każdy szanujący się muszkarz ma jakieś autorskie pomysły, wzbogacające ogromną skarbnicę wiedzy nikomu innemu niepotrzebnej i tylko dla wąskiego grona muszkarzy jakkolwiek zrozumiałej.
Kręci mnie ostatnio szczególnie dociekanie morskie tj. twórcze zabawy z muchami na Bałtyk, zasadniczo wyłacznie trociowymi (na belony i inne płotki mam ukręcone te dwa tuziny dobrych much - i wystarczy). Pewnym objawieniem stały się solidne, grube haki "pełnomorskie" firmy Mustad, które kupiłem za bezcen na ebayu (w Polsce są trudnodostępne i kosztują z reguły ze 2 złote za sztukę) - nie dość, że mucha ma dzięki nim bardzo fajne, miłe dla mego oka, klasyczne proporcje (pisałem już o zasadzie, że to hak zdobi muchę - że ten "szkielet" czy "kręgosłup" na którym wiążemy piórka, sierści i syntetyki decyduje w szczególny sposób o obliczu muchy - co ma i swój wydźwięk metaforyczny), to jeszcze są ciężkie i mucha bez dociążania ołowiem (czego nie lubię) elegancko zagłębia się pod powierzchnię wody i nawet szybko prowadzona nie ślizga się po fali, tylko idzie wodą jak Neptun przykazał. Do tego oczywiście ewidentna zaleta soloodporności; niby to Bałtyk jest mało zasolony, ale muchy które nim nasiąkły, zostawione same sobie w zamkniętym pudełku - szpetnie rdzewieją, tak jak rdzewieją po jakimś czasie wszystkie kotwiczki od naszych bałtyckich blach i woblerów na trocie.
Koniec końców zdecydowałem, że nakręcę całe mniejsze pudełko much morskich (trociowych) na tych morskich hakach o rozmiarach od 1/0 do 4-6, wiążąc każdy "pewny" wzór w kilku egzemplarzach i rozmiarach; a pewne wzory to m.in. Grey Fred, różne odmiany Magnusa, niezawodny również w morzu Red Tag, druciany, duński Klympen, także duńska Juletrae (choinka), czy też muchy wiązane w oparciu o te śliczne, czerwone pióra bażanta złocistego - takie jak Omoe Brush (Szczota z Wyspy Omoe) i Autumn Fly (Jesienny Robal).
Poza tym, także w ramach tematów morskich, wrócę do epoxy - ale nie będę się babrał w żywicach, co ani zdrowe ni miłe, tylko użyję nowego cudu od amerykańskich chemików na bazie poliuretanu. Jest to jednoskładnikowy lakier-klej pozwalający "zalewać" elementy muchy "litym plastikiem", dając efekt całkiem jak żywice. Na dodatek można rozcieńczyć go wodą (chemicy! jesteście wspaniali!), nie śmierdzi i wygodnie się aplikuje. Ta dziedzina "krętactwa" daje nielada możliwości i zamierzam je wykorzystać zwłaszcza w morskich i szczupakowych imitacjach ryb(ek) oraz w imitacjach maleńkich rybek przeznaczonych do połowu okoni, jazi i w ogóle wszystkiego... Ale można z tego zrobić także innowacyjne nimfy i inne nowatorskie konstrukcje - z czego może kiedyś zdam relację.
A przy okazji haków typowo morskich kupiłem na ebayu także takie "nowoczesne haki streamerowe" - coś jakby morskie, szczupakowe czy modele "bass bug", z dość cieńkiego drutu - ale mocne, firmy Mustad, nr 1 (spory). Te mi przypomniały o istnieniu podobnych haków firmy Tiemco, które odgrzebałem z kuferka muchokrętackiego: cieńkie, lekkie - ale mocne i chwytne, świetne do wielkogębnych ryb typu szczupak i boleń. Natchnęły mnie one do zrobienia innowacyjnych much prowadzonych po powierzchni wody (pływających), które będą jak znalazł na szczupaki czy nocne łowienie w morzu (robi się i to - kiedyś spróbuję).
Już widzę w wyobraźni wszystkie te ryby, które beztrosko pływają w tym właśnie momencie w Bałtyku czy Zalewie Szczecińskim - i które mi nie umkną, nie mogą umknąć moim innowacyjnym muchom wiązanym na hakach Mustada kupionych na ebayu...


Komentarze
Pokaż komentarze (2)