Czekam i nie mogę się doczekać. Gazeto Wyborcza zwana przez wielu śmierdzącą czosnkiem lub wybiórczą lub manipulacyjną. Kiedy rozpoczniesz swoją kolejną akcję z przyjacielską stacją TiVieN i radiem TokFyMy?
Jaką?
No jak to jaką? Taką, jak kilka dni po śmierci Ojca Świętego Jana Pawła II, kiedy to widząc wielką wspólnotę chrześcijańsko-narodową Polaków wystraszyłaś się bardzo, i zaczęłaś szukać chętnych do akcji "Nie płakałem po papieżu".
Taką, jak "Nie dla Wawelu", kiedy to znowu zobaczyłaś miliony zjednoczonych, rozmodlonych Polaków, i wystraszyłaś się ponownie bardzo poważnie.
Wspaniała okazja do ataku jeszcze przed najgorszym. Przed kolejną katolsko-ksenofobiczno-nacjonalistyczną uroczystością beatyfikacji Jana Pawła Wielkiego. Już teraz Gazeto Wyborcza zacznij szydzić i pluć na te setki tysięcy, które udadzą się do Rzymu, na te miliony rozmodlone w kościołach, z łezką w oku oglądające transmisję z uroczystości w telewizji publicznej. Zacznij drukować tytuły: Akcja GW! Nie jadę na beatyfikację! Wolę piknikować! I podaj kilka swoich cennych rad:
- Po co tracić czas na wyjazd do Watykanu? Rzym można pozwiedzać w innym terminie, a długi weekend spędzić z rodziną: partner z partnerem, partnerka z partnerką lub ostatecznie mąż z żoną, na łonie natury, np. na pikniku.
- Po co rozbudzać, jak powiedział wybitny dziennikarz TVN redaktor Miecugow, "demony patriotyzmu"? Czy nie narazimy się tym, iż w innych krajach opiszą Polskę, jako kraj ksenofobiczny?
- Po co tracić czas przed ekranem telewizora? Lepiej wyjechać do ciekawego, turystycznego miejsca.
I z góry dziękuję ci Gazeto Wyborcza za to, że dasz kolejny raz świadectwo, iż szatan istnieje i ciągle o sobie przypomina piórami swoich wyznawców.


Komentarze
Pokaż komentarze