karlin karlin
197
BLOG

Jak to z niedźwiedziem na eurosalonach bywa

karlin karlin Polityka Obserwuj notkę 2

 

Oprócz zawodowych opluwaczy wszystkiego, co pisowskie, oprócz cwaniaków, udających kaczkę dziwaczkę, oprócz gości którzy dla zwiększenia szans na wydanie jakiejś książki zrobią i napiszą wszystko, oprócz głupców wreszcie, jest jeszcze grupa ludzi, którzy czasem nie mogą sobie poradzić z problemami, które ich przerastają. Bywa, że należą do nich również członkowie i posłowie PIS.

Zauważyłem, że niemałym problemem jest dla nich przełknięcie ciężaru sporu, czy nawet kłótni o sprawy poiskie poza granicami kraju. Zwłaszcza, gdy w grę wchodzi ktoś z wielkich tego świata, na przykład Niemcy czy Rosja.

Właśnie dla nich chciałbym przypomnieć tekst wczorajszej, a więc podjętej już po sławnej dla polskich mediów debacie Tusk-Ziobro, rezolucji Parlamentu Europejskiego. Rezolucji przyjętej przez aklamację, a więc z pełnym poparciem takich tuzów europarlamentaryzmu, jak Siwiec czy europosłowie PO.

"Parlament Europejski w przyjętej przez aklamację rezolucji zaapelował do władz Rosji "o zagwarantowanie wolnych i sprawiedliwych wyborów oraz o cofnięcie wszystkich decyzji i przepisów sprzecznych z tą zasadą". Europosłowie stwierdzili, że obecne trudności, jakie napotykają partie polityczne w kwestii przedwyborczej rejestracji, "to trudności, które skutecznie zmniejszają konkurencję polityczną w Rosji, ograniczają wybór uprawnionych do głosowania obywateli" i pokazują, że w Rosji "nadal istnieją realne przeszkody utrudniające osiągnięcie pluralizmu politycznego".
 

Pełny tekst rezolucji

O znaczeniu tej deklaracji zaświadcza histeryczna reakcja Rosji.

Nie jest więc tak, jak się wielu wydaje, a o czym starają się intensywnie nas przekonać polskojęzyczne media, że Zachód nie reaguje na rosyjskie bezprawie, a każda próba podniesienia kłopotów w relacjach z Rosją musi być skazana na niepowodzenie.

To oczywiście nie zawsze jest reakcja stosowna do sytuacji i skuteczna, ale występuje i upublicznianie polsko-rosyjskich kłopotów, nie tylko na poziomie ogórków, i nie tylko przez aktualnie rządzących, jest rzeczą na eurosalonach normalną. Co więcej, bardzo często spotyka się ze zrozumieniem i poparciem.

Tusk już chyba wie, że jego wymarzona wizja prezydencji jako niekończącego się tańca z niedźwiedziem po eurosalonach, może być znacznie trudniejsza, niż mu się wydawało.

Dobrze, żeby o tym nie zapominali wszyscy, którym dobro Polski leży na sercu.

 

karlin
O mnie karlin

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (2)

Inne tematy w dziale Polityka