karlin karlin
342
BLOG

Kremlinowscy kontra Berlińscy

karlin karlin Polityka Obserwuj notkę 1

Schetyna kontra Tusk, czyli wpływy ultrarosyjskie przeciw wpływom ultraniemieckim, czyli de facto WSI vs. SB, znaczy Miedwiediew kontra Putin, animujący Angelę.

Jeśli takie klasyfikacje mają jakiś sens.

W gangu nie ma demokracji, głosuje się liczbą klamek i magazynków, a podwładni potulnie wykonują rozkazy lub znikają ("popełniają samobójstwo"). Cała ta szopka - skala do jakiej ją rozdmuchano w mediach - jest więc prawdopodobnie tylko kolejnym przedstawieniem dla matołków. Żeby mieli się czym podniecać, jak wielogłowicowa sonda Vincenta, poprzez odbyt dostanie się do ich portfeli.

Ciekawe mogłoby być tylko jedno.

Gdyby Kremlinowscy wymaszerowali z PO z kilkudziesięcioma posłami. Dziwnym trafem jednak z mniejszą gromadą, niż liczy zbieranina Palikota. To by bowiem oznaczało, że rozpoczyna się struganie "prawdziwej", "konserwatywnej" (Gowin) i prosocjalnej "opozycji" na ciężkie czasy, która ma - jak przyjdzie co do czego - odebrać poparcie, płynące ze społecznego niezadowolenia PISowi. Prawdopodobniej, po przyjrzeniu się swoim "posłom" z łapanki, Palikot musiał przyznać Tuskowi, że w jego wydaniu będzie z tym ciężko.

Co więcej, moim zdaniem, prawdopodobieństwo takiego manewru wzrośnie, gdy Schetyna potulnie zgodzi się teraz na oddanie marszałkowania penetratorce gleb podsmoleńskich, a sam zostanie ministrem do spraw niepotrzebnych. Będzie to bowiem oznaczało, że Tusk trzyma go tak krótko i pewnie, że manewru z fałszywą opozycją nie musi się obawiać. Nikt mu się z łańcucha nie zerwie i nie zacznie dokazywać. A Schetyna z każdym, kolejnym "upokorzeniem" będzie zdobywał współczucie i punkty, niezbędne do właściwego odegrania swojej roli.  

karlin
O mnie karlin

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (1)

Inne tematy w dziale Polityka