karlin karlin
7166
BLOG

Ziobro przekracza Rubikon

karlin karlin Polityka Obserwuj notkę 119

Rozpoczynając oficjalnie proces, którego finałem - jeśli mu się uda - może być moim zdaniem wyłącznie rozwalenie PIS i zniszczenie szans na istnienie w Polsce autentycznej opozycji na długie lata.

Bowiem na przebudowę czy zmianę tej partii, tak jak na budowę własnej, po prostu go nie stać. Nie ma do tego najmniejszych predyspozycji. Gdyby bowiem je miał, nie zrobił by sobie eurowakacji, jego Małopolska byłaby już od dawna najmocniejszym regionem PISu, a on sam byłby prezydentem Krakowa lub Warszawy. No i pragnąc autentycznych reform, doskonale by wiedział, że zmian w partii działającej w takich warunkach zewnętrznych, jak PIS obecnie, nie przeprowadza się przy pomocy wrogich jej mediów.

Zakładając bowiem przez sekundę, że chęci zmian są szczere, a propozycje - niezależnie od tego czy słuszne czy nie - autentyczne, to sposób ich realizacji może wyłącznie wzmocnić te procedury i tych ludzi, z którymi Ziobro ma zamiar w PIS walczyć.    

Z pierwszych ułamków proponowanej przez niego "reformy" - jeśli to rzeczywiście ma być jej trzon - nie wynika również, aby chodziło mu o coś więcej, niż o rozluźnienie wewnętrznych więzów, spajających partię będącą pod coraz większą presją atakujących ją mediów i instytucji państwowych. I dzięki temu "przejęcie" jej fragmentów. Jestem pewien, że w realizacji tego planu, o ile w ogóle nie powstał on poza obszarem umysłowości Zbigniewa Ziobro, może on liczyć na tych mediów, a może i instytucji państwowych, pełne poparcie.

W mającym się ukazać jutro w "Uwarzam Rze" wywiadzie Ziobro ma przedstawić listę swoich żądań, dotyczących zmian w PIS. Przekaże w ten sposób na biurka michników i lisów prawo do moderowania dyskusji, która powinna się odbyć wewnątrz partii, do której należy. Da im do ręki propagandowy argument, że tak się stać nie może, a więc mieli rację, od lat oskarżając Kaczyńskiego o "dyktaturę".  

Od tej pory Tusk z Palikotem będą mogli robić z Polską i Polakami dosłownie co będą chcieli, bez najmniejszej konieczności tłumaczenia czegokolwiek i bez obawy o szybką reakcję społeczeństwa, bowiem głównym tematem "mediów", gorącą medialną grochówką z bezpłatnym browarem na dokładkę, będzie wojna Ziobro-Kaczyński.

Tej wojny Ziobro nie wygra, w końcu z PIS wraz z grupką posłów odejdzie i albo to będzie początek kolejnej wersji koncesjonowanej opozycji, albo jego polityczny koniec. 

No cóż, jeśli robi to co robi w pełni świadomie i z własnej inicjatywy, jemu PIS się po prostu znudził. 

A mnie się znudził Zbigniew Ziobro.

karlin
O mnie karlin

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (119)

Inne tematy w dziale Polityka