Wystarczy rządzić lub należeć do elity finansowo-medialnej w neoPRL.
I mieć szczęście.
Pół godziny po starcie w USA załoga samolotu LOT stwierdza "poważną awarię hydrauliki".
Co w związku z tym czynią owi "mistrzowie podniebnych przestworzy", zapewne w porozumieniu, a może i na polecenie kierujących nimi szympansów z Polski?
Ano ruszają z wypełnionym pasażerami samolotem w wielogodzinny rejs nad Atlantykiem.
Potem podniecone kamery filmują to co filmują na Okęciu, jeszcze bardziej podniecony Komorowski plecie po raz kolejny coś o "państwie, które zdało egzamin". I ponownie, jak ponad rok temu, wedle kryteriów właściwych dla niego i jemu podobnych - ma całkowitą rację.
A ja mam tylko nadzieję, że w tym samolocie byli obywatele USA, zaś amerykańska komisja nadzoru lotniczego dokładnie przyjrzy się wyczynom tej ryzykującej ludzkim życiem ("a może się uda?") zbieraniny.
Inne tematy w dziale Polityka