karlin karlin
302
BLOG

Krzyżowcy

karlin karlin Polityka Obserwuj notkę 1

1960

"Na początku 1957 roku Urząd ds. Wyznań wydał zgodę na lokalizację dużego kościoła nieopodal Teatru Ludowego, przy ul. Marksa w Nowej Hucie, gdzie stanął krzyż poświęcony przez ks. abpa Eugeniusza Baziaka. Wkrótce komuniści wycofali zgodę, konfiskując 2 mln zł z konta Komitetu Budowy Kościoła i informując, że w miejscu przyszłego kościoła stanie szkoła. 19 kwietnia 1960 roku władze nakazały, by proboszcz Bieńczyc, ks. Satora usunął krzyż. Kapłan stanowczo odmówił. 27 kwietnia 1960 roku grupa robotników rozpoczęła wykopywanie krzyża. W jego obronie stanęły kobiety. Wkrótce zebrała się większa grupa wiernych, którzy rozpoczęli modlitwę i śpiewy religijnych pieśni. Po kilku godzinach przybyły jednostki ZOMO. Starcia rozszerzyły się na całą dzielnicę i trwały do później nocy. Milicja użyła broni palnej. Nad ranem rozpoczęła się pacyfikacja dzielnicy i hoteli robotniczych. Aresztowano około 200 osób, później zatrzymano kolejnych 200, w czasie starć 81 funkcjonariuszy odniosło rany, liczba rannych demonstrantów jest nieznana, gdyż większość obawiała się prosić o pomoc lekarską, opatrzono jedynie 12 z nich, 6 osób znalazło się w szpitalach z ranami postrzałowymi. Wszczęto 170 dochodzeń sądowych, 166 wniosków skierowano do kolegium. Pomocą służyło zwłaszcza 900 zdjęć, wykonanych przez agentów SB. Zapadały wyroki od 6 miesięcy do 5 lat więzienia.

„Nie można oddzielićkrzyża od ludzkiej pracy. Nie można oddzielić Chrystusa od ludzkiej pracy. To właśnie potwierdziło się tutaj w Nowej Hucie. To był ten nowy początek ewangelizacji na początki nowego tysiąclecia chrześcijaństwa w Polsce. Ten nowy początek przeżywaliśmy razem. I ja zabrałem to z sobą z Krakowa do Rzymu jako relikwię”.
Jan Paweł II, Nowa Huta-Mogiła, 9 czerwca 1979 roku."

 

2011

"Drewniany krzyż w Stalowej Woli (Podkarpackie) na osiedlu Młodynie jest samowolą budowlaną i ma zostać rozebrany - zdecydował tak Wojewódzki Inspektor Nadzoru Budowlanego w Rzeszowie, który podtrzymał decyzję powiatowego inspektora w tej sprawie. Krzyż został postawiony w lasku na tzw. Kokoszej Górce podczas drogi krzyżowej, którą w lutym 2009 r. zorganizowano w Stalowej Woli w intencji zwalnianych pracowników Huty Stalowa Wola. Na krzyżu umieszczono tabliczkę zinformacją, że w tym miejscu stanie świątynia parafialna pw. bł. ks. Jerzego Popiełuszki. (...)

Prezydent Stalowej Woli Andrzej Szlęzak nazwał postawienie krzyża samowolą budowlaną na terenie należącym do miasta. Tematem "nielegalnego" symbolu wiary zajęli się powiatowy i wojewódzki inspektor nadzoru budowlanego, którzy początkowo uznali, że postawienie krzyża nie łamie przepisów prawa budowlanego. Następnie sprawa trafiła do Prokuratury Rejonowej w Nisku, gdzie stwierdzono znikomą szkodliwość czynu i zamknięto postępowanie.

W grudniu 2009 roku zajął się tym tematem Wojewódzki Sąd Administracyjny w Rzeszowie, który uchylił decyzje inspektorów budowlanych. W maju tego roku Naczelny Sąd Administracyjny w Warszawie utrzymał tę decyzję, dlatego sprawa ponownie wróciła do rozpatrzenia w kolejno w powiatowym, a następnie wojewódzkim inspektoracie budowlanym."

Wygląda na to, że w tej chwili ten Symbol traktują śmiertelnie poważnie już wyłącznie jego wrogowie.

Kościół instytucjonalny - brak reakcji.

Opozycja - "Broń Boże, żeby się nie dać wciągnąć w kolejną prowokację"!

Wierni - ?

karlin
O mnie karlin

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (1)

Inne tematy w dziale Polityka