"Zachęcam do udziału 13 grudnia w Marszu Niepodległości i Solidarności. Wbrew temu, co nam mówią, stan wojenny nie jest dla Polaków tylko wydarzeniem historycznym" - apeluje w "Gazecie Polskiej Codziennie" legendarny działacz niepodległościowy Andrzej Gwiazda.
"Gdyby wtedy Polacy nie zostali stłamszeni, nie udało się ich zmęczyć, zdezorientować, odebrać chęci do decydowania o samych sobie, Polska wyglądałaby dziś inaczej. Taki był prawdziwy cel stanu wojennego" - pisze Gwiazda.
"Nie zgodzilibyśmy się na to, co stało się po 1989 r., na wyprzedaż polskiego majątku, zniszczenie miejsc pracy, bogacenie się nielicznych. Powiedziano nam, że jesteśmy niepodlegli, jednak nikt nie potrafi nawet podać od kiedy. Smoleńsk odsłonił prawdę o tym, jak jest z naszą suwerennością, skoro jawnie oddaliśmy śledztwo w sprawie śmierci polskiego prezydenta obcemu mocarstwu" - dodaje."
Tak, warto "dawać się prowokować" do obrony suwerenności i niepodległości Polski.
Tak, warto "bełkotać" o tych przymiotów wolnego państwa i narodu zagrożeniach.
Tak, trzeba wskazywać palcem i nazywać po imieniu sprzedawczyków i zdrajców, oraz krążące wokół nich, gotowe uzasadnić każde skurwysyństwo lokajstwo.
Dawanie świadectwa to nie jest tylko fragment znanego poematu czy pusta figura stylistyczna. To światło w mroku, nadzieja. To istota życia wolnego człowieka.
Inne tematy w dziale Polityka