No cóż, zdarza się.
Ponoć Marksa w III RP też wznawiają.
Papieru u nas tyle, że stale go trzeba czymś zadrukowywać, żeby ci co mają tylko czytać, nie zaczęli przypadkiem czegoś sami na nim pisać.
Ciekawostką jest jednak jeden z cytatów z owej książeczki.
No to chłopcy ostro pojechali. Tak autorzy, jak wydające ich w Polsce wydawnictwo.
O ile nie zdziwi mnie obojętność środowisk żydowskich, tak zazwyczaj czujnych na wszelakie przejawy antysemityzmu, ale raczej skierowanego wobec świeckich i wymiernych, żydowskich interesów, to brak reakcji tak ponoć fanatycznie czujnych w obronie swojej religii muzułmanów lekko mnie zastanowi.
Czyżby...



Komentarze
Pokaż komentarze (7)