15 obserwujących
153 notki
106k odsłon
613 odsłon

Most który uratował Izrael.

Wykop Skomentuj13

Zaraz, ile to mostów wystąpiło już w wojennej pieśni gminnej? No…. ‘Most na rzece Kwai’ to raz, ‘Most Pod Remagen’ to dwa i jeszcze jeden most co był za daleko. O, jeszcze ‘Most Szpiegów’ z Forrest Gumpem. Raczej mało wiec może spróbujmy dodać  jeszcze z jeden, jak w tytule? Ale zacznijmy od pieca.

Właśnie mija 45 rocznica ‘Wojny Yom Kippur’ zwanej też „Wojną Październikową” której rezultaty wpłynęły znacząco na sytuację na BW. Jej wybuch o 2 po południu 6/10 był może nie tyle strasznym zaskoczeniem dla władz izraelskich o ile była nim łatwość z jaką Egipcjanie przełamali Linie Bar Leva i wyeliminowali praktycznie lotnictwo izraelskie (IAF) z rejonu frontu. Fakt, Egipcjanie wyciągnęli naukę z Wojny Sześciodniowej i odrobili lekcje. Tempo pokonania tak istotnej przeszkody wodnej jakim był Kanał Sueski, stworzenie najsilniejszej wówczas obrony plot na świecie oraz jakość planowania i wykonania świadczy o tym dobitnie. Czy Izrael wahał się z uderzeniem prewencyjnym w dniu, w którym stało się już jasne, że konflikt jest nieunikniony? Zapewne tak, nie chciano być ‘tym pierwszym’ a późniejsze wypowiedzi Kissingera o tym, że gdyby tak się istotnie stało to żydzi nie dostaliby nawet dwóch gwoździ od USA sugerują, że coś było na rzeczy. To, czy atak wyprzedzający miałby istotnie szanse powodzenia w świetle późniejszych kłopotów IAF jest jednak mocno wątpliwe. Czemu więc nie starano się zapobiec kłopotom wcześniej, toż Ashraf Marwan, zięć Nassera a od 1969 roku agent Mossadu o pseudo ‘Anioł’ donosił regularnie, ale jak to później pisał w swojej książce Uri Bar-Joseph – stróż nocny przysnął. Ba!©

Tak czy owak w pierwszych dwóch dniach wojny Egipcjanie opanowali szeroką strefę na wschodnim brzegu kanału a Syryjczycy wdarli się głęboko na Zgórza Golan i już omalże poją konie w Jordanie, zdobywają Mt Hermon. Izraelskie straty są ciężkie, bój zacięty, widmo klęski zagląda w oczy. Dajan widzi realizację swojej zmory sennej i jest przerażony, dowódca Frontu Południowego, Szmul Gonen dostaje histerii, działa nieodpowiedzialnie i musi zostać zastąpiony przez Bar-Leva. Zużycie materiału wojennego a szczególnie amunicji przekracza wszelkie założenia, rezerwy znikają błyskawicznie. 

A co na to USA? Waszyngton początkowo nie wiedział jak reagować. Nixon siedzi już po uszy w aferze Watergate, inna, z wiceprezydentem Spiro Agnew jest rozwojowa (złożył rezygnację 10 października), wojna w Wietnamie a  w tzw. Trójkącie Potomackim obejmującym Biały Dom, Departament Obrony i Departament Stanu- wyczekiwanie. Oddech ulgi, gdy okazuje się, że to jednak Arabowie zaczęli zadymę, ale…. Ale Kissinger, prowadzący swoją politykę globalną, nie chce, aby Izrael odniósł kolejne zwycięstwo porównywalne z tym z 1967, gdyż upokorzyłoby to ostatecznie Arabów i utrudniło jakiekolwiek perspektywiczne rozmowy pokojowe nie mówiąc o ewentualnych reakcjach potęg naftowych takich jak Arabia Saudyjska. Chce z Izraelem pogrywać twardo. Swoje sądy bazuje również na początkowych zapewnieniach izraelskich, że sytuacja jest pod kontrolą, a jeśli nawet chwilowo nie jest to za chwilę będzie. 

Ale to mrzonki. Kontrofensywa generała Adana na Synaju łamie się w ogniu egipskich TOW -ów i RPG-7, straty są alarmujące. 

Efekt wpadnięcia czegoś w wentylator uwidacznia się 9/10 o godzinie 1:45 rano czasu waszyngtońskiego, kiedy ambasador Izraela w USA, Dinitz, dzwoni do Kissingera wzywając, na polecenie Goldy Meir, do natychmiastowego rozpoczęcia istotnych dostaw amerykańskiego sprzętu wojskowego tak jak to im obiecał wcześniej. Kissinger uzgodnił bowiem, że od 7/10 owszem, Izrael dostanie 80 rakiet AIM-9 Sidewinder i amunicję z bazy US Navy Oceana/Virginia (potem z bazy lotniczej Pease w New Hampshire gdy Holandia cofnęła zezwolenie na międzylądowania) ale… musi je sobie sam ze Stanów odebrać i to jeszcze w operacji tajnej przy użyciu nieoznakowanych samolotów izraelskiej linii lotniczej El Al! USA chcą pomóc, ale jednocześnie ta pomocna ręka ma pozostać ‘niewidzialna’ dla opinii publicznej no i ‘świata arabskiego’. Zostaje nie na długo, na jednym z samolotów El Al nie zamalowano jednej gwiazdy Dawida, ekipa CBS TV ma dobre obiektywy i ciekawy materiał.

Nawiasem mówiąc El Al przewiozła w czasie tego kryzysu około 5000 ton materiału w tym tak potrzebne TOW-y (Tube-launched, Optically tracked, Wire-guided, Hughes BGM-71, ich pierwsza dostawa wylądowała 10/10) co przy rozlicznych kłopotach technicznych (jak np. ładowanie palet z amunicją do znajdujących się wysoko nad ziemią drzwi towarowych w 747) należy uznać za spory sukces .Na Izraelskie labidzenia, że nie mają zdolności transportowych na miarę potrzeb Departament Stanu odpowiada propozycją aby sobie wynajęli samoloty z innych linii lotniczych np. TWA. Kolejna ślepa uliczka prowadząca donikąd.

Wykop Skomentuj13
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale