Budzimy się każdego dnia w nowej rzeczywistości. Polska staje się każdego dnia inna. Każdego dnia mamy nowe rozdanie, nowe realia, nowa rzeczywistość. Zmiany jak to zmiany, są w obecnych czasach, przy tej władzy coraz bardziej nieobliczalne, szalone, wręcz szkodliwe. To co teraz się dzieję pokazuję, że dla Kaczyńskiego Polska to tylko jest nazwa, która jest nic nieznaczącą nazwą. On chcę stworzyć coś na miarę swoich skrytych chorych wyobrażeń. Nie liczy się państwo, liczy się to co chce on zrobić.
Dzisiaj Polska jest na zakręcie historii. Pomału a raczej w trybie galopującym zmienia się ustrój. Powstaję państwo totalitarne, dyktatura, która zrobi wszystko, żeby Polska przestała istnieć jak państwo europejskie. Idziemy w kierunku już nie Białorusi czy Rosji, to państwo kultu jednostki. Rosja czy Białoruś to przy obecnych ambicjach prezesa, państwa na wskroś demokratyczne. Tworzy się nowa Korea Północna.
Totalne zniszczenie instrumentów demokracji, to nic innego jak tworzenie nowego ustroju. Kaczyński zrozumiał, że ostatnie cztery lata były dniami zmarnowanego czasu. Brakowało absolutnego posłuszeństwa i spokoju w dążeniu do totalnej dyktatury. Niepokoje wynikające z nieposłuszeństwa sędziów czy zbyt dużej swobody wolnych mediów, które punktują i wywlekają sprawy niewygodne, zmuszają prezesa do podjęcia bardziej radykalnych rzeczy. Sędziowie zostaną spacyfikowani, media niezależne od władzy, będą pomału zmuszane do albo zmiany nastawienia do władzy, tak już zrobił Polsat, albo zostaną przejęte przez totalną władze lub zmuszone do wyjścia z Polski. Opcje przejęcia lub rezygnacji, odbywać się będą w zaciszu gabinetów. Tutaj najważniejszym ogniwem będzie Trump, który musi byc w jakiś sposób przekupiony, by zrezygnował z obrony interesów medialnych wywodzących się z jego kraju. Wszystko idzie po myśli obu stron, Trump dostanie to czego chcę a Kaczyński z Dudą, na kolanach mu zapłacą. Gaz, nowe samoloty wojskowe czy pasażerskie, rakiety plus budowa nowego przyczółki, baz wojskowych.
Kaczyński żeby zmienić ustrój na taki jaki sobie wymarzył, wie, że sądy i media musi zawłaszczyć na swoje oczekiwanie. Te dwa elementy w układance, które mu przeszkadzają. Nie martwi go, że Polacy mogą wyjść na ulicę w obronie demokratycznych instytucji. Widział znikomą reakcje Polaków w tej czy innej sprawie, więc się tym nie przejmuję. Ma do dyspozycji instrumenty, czyli swoich zaufanych funkcjonariuszy, którzy szybko mogą spacyfikować oznaki niezadowolenia. Ma też totalne poparcie swojego suwerena, więc który go kocha taki jaki jest.
Polska demokratyczne, taka jeszcze była do 2019 roku znika z mapy Europy i świata. Znika poniekąd też przez procedury europejskie. Można to porównać do braku reakcji i opuszczenia przez sojuszników 1939 roku. Teraz sytuacja jest podobna, Europa niby coś tam pokrzyczy, pogrozi ale radykalnie nie chce nic zrobić. Nie potrafi ze swojej niechęci, bo tak naprawdę nie ma ochoty i korzyści żeby się angażować. Kaczyński to zauważył i dlatego przyspiesza zmiany, które zmienią ustrój w Polsce. To nic, że nastąpi totalna izolacja, łącznie z zamkniętymi granicami. Wyjście z Unii Europejskiej to kwestia czasu.



Komentarze
Pokaż komentarze (1)