Biedni ci ludzie z PiS. Płaczą, że ktoś krzyczy, że maja spadać, będą siedzieć, że jakieś afery czy skandale są ich udziałem. Płaczą po kątach w swoich mediach i na salonach w Brukseli. Biedaczyska, skuleni i tacy skołowani, że jak to jest możliwe, że ludzie mogą ich tak traktować. To w ich ograniczonym umyśle nie może się przebić do zrozumienia takiego faktu. Oj, smutny i przykry to widok gdy się patrzy na ich smutek.
PiS to takie rozpieszczone dziecko. Malutkie, rozpieszczone przez swojego suwerena. Rozpieszczeni nie mogą zrozumieć, że istnieje inny suweren, taki który jest odpowiedzialny, szanuję inności, nie wyklucza, nie pozwala na łamanie konstytucji i prawa, jest wrażliwy i głośno krzyczy, gdy miliardy idą na zmarnowanie, zamiast na ratowanie ludzkiego życia. Tego PiS nie może zrozumieć, że istnieje inny głos. Głos rozsądku, umiaru i realnego spojrzenia.
PiS wywołał wojnę. Jego awantury, hejt, kłamstwa , pomówienia i oszczerstwa wypływały i wylewają się do tej pory. To szambo nie ma umiaru i jest stosowane jako walka o przeżycie polityczne. Ich narracja tak zakaziła ich suwerena, że teraz nie może zrozumieć, że jak to jest możliwe, że długopis Kaczyńskiego jest wybuczany i się na niego gwiżdże. W ich ograniczonym myśleniu, który został narzucony przez szeregowego prezesa Kaczyńskiego, nie pozwala zrozumieć, że Polska to nie tylko oni i ich czarny, tępy lud. To też są ludzie, którzy już mają dość pisowskiej, czarnej zarazy. Istnieje też inne myślenie, oczekiwanie, wrażliwość.
Ludzie z PiS i nie tylko, są bardzo wrażliwi. Wrażliwi na krytykę. Nie było by w tym nic dziwnego, gdyby nie to, że sami są pewnej wrażliwości pozbawieni. Ich osobista wrażliwość jest pozbawiona rozsądku. Gdy wypomina im się, że są szkodnikami, barbarzyńcami i niszczycielami demokracji, to jest niedobrze i jak tak można mówić, krzyczeć. Gdy zaś inni głośno się upominają o swój szacunek, prawa i sprawiedliwość, tupią jak małe dzieci, że nie można tak, że tylko oni mają rację, monopol na demokrację, na określanie co jest dobre, zgodne z prawem, kto jest Polak a kto gorszy sort. Taka toporna jest ich rzeczywistość i prawdziwe podejście do rzeczywistości. PiS może, inni wara od krytyki.
Dzisiaj płaczę więc totalna kasta PiS. Ich płacz oburzający pokazuję, że za nic mają innych. Liczy się to co oni zrobią, wymyślą, zakłamią czy zahejtują. Nie mogą się pogodzić z rzeczywistością i tym, że skończyło się tylko patrzenie na to zło co wylewa się z ich strony. Ludzie oddolnie mają dość czarnej kasty PiS. Jak widać niepotrzebni są politycy opozycji, sami jak Kaszubi dali przykład, jak należy traktować zarazę czarna PiS. Dość poprawności politycznej, dość gładkich słówek i nadstawiania drugiego policzka. Trzeba głośno wykrzyczeć jakim złem i kim są ludzie władzy z długopisem prezesa na czele. Niech PiS płacze po kątach w swoich mediach, niech się przyzwyczają do płaczu, bo jak utracą władzę, to płacz będzie o wiele większy. Będzie płacz z rozpaczy.



Komentarze
Pokaż komentarze (3)