W końcu ktoś pokazał, że poprawność polityczna przy wyborach jest błędem. Nie można wygrać wyborów będąc kopanym kłamstwem, oszustwem, pomówieniami, hejtem. Wybory w 2015 pokazały, jak PiS stosując brutalne ataki wygrał to co chciał. Wtedy była to normalność i rzecz jakby akceptowana. Głosy sprzeciwu były zagłuszane jeszcze większym atakiem i jazgotem. PiS robił dosłownie wszystko na co miał ochotę. Poprawność schowali raz na zawsze tak głęboko, że już nie była ona im potrzebna.
Dzisiaj Tusk swoim przekazem, pokazał że nie można milczeć i zagłaskiwać rzeczywistość. Trzeba walić między oczy PiS brutalną prawdę o ich działaniach. Pokazywać na każdym kroku jaki panuję zamordyzm, zgnilizna obyczajowa, chamstwo i korupcja. Trzeba to nazwać po imieniu, tak jak to wygląda a nie dobierać gładkie i miękkie słówka. Tusk pokazał, że polityka w wykonaniu PiS była jest i będzie brutalna. Mają odpowiednie do tego instrumenty, media, służby no i przede wszystkim kościół.
Gdy się obserwuje miękkość ze strony Kamysza, grzeczność Bosaka, modlitewny ton Hołowni, czy też świergot Biedronia, ma sie wrażenie, że jest to jakaś pokuta z ich strony. Kidawa widać odrabia lekcje i jej toń wypowiedzi, nawet twardość w przekazie, pokazuję, że tylko taka droga jest naznaczona zwycięstwem. Tego oczekuję właśnie gorszy sort, czyli prawdziwy suweren. Brakowało właśnie takich stanowczych reakcji jak pokazała Pani Marszałek.
Tusk wskazał drogę jaką powinni pójść wszyscy kandydaci z opozycji. Masowy i frontalny atak na cały obóz władzy, łącznie z szeregowym prezesem i jego długopisem, niech pokaże całe to świństwo i barbarzyństwo z ich strony. Nie mogą mieć tylko monopolu na ostre reakcje słowne, bez możliwości na odpowiednią ostra odpowiedz. Z drugiej strony czarna totalna władza a przede wszystkim Duda boi się ostrych słownych zachowań. To takie male pieski, które głośno szczekają a tak naprawdę gdy się tupnie, chowają się pod dywan. Tracą rezon i poczucie bezpieczeństwa. Panikują i popełniają błędy w zrozumieniu co się do nich mówi. Dlatego trzeba ostro i zdecydowanie mówić i to nie tylko poprzez polityczne mikrofony czy audycję, trzeba ostro i zdecydowanie pokazywać i wykazywać niszczące i szkodzące Polsce sprawy. To bagno musi być nazwane po imieniu. Te wszystkie przestępcze afery i skandale.
Polska musi wstać z kolan na które rzucił nas Kaczyński. Trzeba mu to prosto w twarz wykrzyczeć. Powiedzieć, że jego panowanie zbliża się ku końcowi. Straci najpierw swój długopis. Straci coś co było elementem istotnym do niszczenia Polski. Strach jaki zagościł i będzie panował aż do wyborów, musi do końca pozbawić totalną, zamordystyczną władzę poczucia stabilności i bezpieczeństwa.Niech się spotykają w zamkniętych pomieszczeniach ze swoimi wybrańcami. Niech się przyzwyczajają do zamkniętych pomieszczeń, bo już za niedługo się w takich zamkniętych z kratami.



Komentarze
Pokaż komentarze (3)