Można było się spodziewać, że pan Głódz zaatakuje. I nastąpił atak i to wręcz bezczelny i chamski. To, że ma taki styl jest wiadome nie od dzisiaj, ale to co teraz zrobił, powinno wykluczyć jego nie tylko z kościoła ale przede wszystkim z poważnego traktowania jako człowieka, który pozbawiony empatii, zrozumienia a przede wszystkim pokory.
Pan Głódz skarży się, że jest atakowany, że pogłębia się jego choroba, że niszczony i tym podobne bzdury. Atakuję innych nie widząc, że to co się dzieje teraz z jego udziałem to reakcja ludzka. To obrona ludzi, którzy zostali upokorzeni, zniszczeni psychicznie i fizycznie przez człowieka, który mieni się tytułem biskupa. Człowiek, który ochraniał pedofilów, teraz płaczę, że jest niszczony psychicznie. Jaką musi mieć Głódz w sobie perfidie, żeby atakować w ten sposób, gdy ma się na sumieniu traumę nie tylko psychiczną. Dodatkowo zasłaniając się choroba, która jak wiadomo nie rozwija się a u ofiar księży pedofilii, których ten pan bronił i chronił, choroba trwa i do końca życia będzie trwała.
Skromny milioner Głódz, który myśli tylko i wyłącznie o swoim interesie i dobrym samopoczuciu, powinien zniknąć raz na zawsze nie tylko z kościoła. Jego przykład pokazuję do czego może służyć wykorzystywanie innych i to nie tylko w sferze finansowym. Jego bogactwo, majątek, który zdobył nie z pracy fizycznej, powinien być wyjaśniony przez odpowiednie urzędy państwowe. Widać już na pierwszy rzut oka, że legalnie tego majątku nie zdobył. Skąd miał tyle pieniędzy na swoje majątki i bogate życie. Na te wszystkie luksusy i fanaberie. Gdzie jest urząd skarbowy?
Oprócz sprawdzenia przez urząd skarbowy, prokuratura powinna się też zająć Głódziem w sprawie ukrywania zbrodniarzy. Ochraniał pedofilów kościelnych, nic nie zrobił, żeby wyjaśnić a raczej wydać ich w ręce sprawiedliwości. Nic nie zrobił, chociaż były i są twarde dowody zbrodni pedofilii kościelnej. Prawo w tym temacie jest jasne i twarde, ukrywanie pedofila jest taką samą zbrodnią jak pedofilia. W dodatku robi to ktoś, kto powinien z nauki swojego kościoła tym bardziej to ukarać.
Dzisiaj pan Głódz staję się męczennikiem. Na razie w swoich oczach. Ma na karku wizytatora, który już nie będzie pobłażliwy jak jego kumpel nuncjusz z Watykanu. Jego atak to strach, że odejdzie w niesławie i w poniżeniu. Zostanie do końca swojej kadencji, ale jego odejście będzie wielkim i spektakularnym upadkiem. Moralnym.


Komentarze
Pokaż komentarze (1)