Jeśli rzecznik Dudy, niejaki Spychalski bredzi, że Kosiniak-Kamysz był popychadłem Tuska, to uderza w swojego prezydenta. Czy tak można samo można powiedzieć o Dudzie. Powiedział a raczej nagłośnił ten fakt, pokazując, że myślenie to jakby dla niego niedostępna rzecz. Jeśli, co jest wierutną bzdurą, Kosiniak był takim popychadłem, to kim jest Duda?
Taka jest widać rzeczywista polemika totalnej władzy. Obrażanie i kpienie to już nie tylko wizerunek, to sposób na życie. Jak można drwić bezczelnie, gdy żona kandydata pięknie zwraca się do swojego męża. Lepsze takie zachowanie niż pyszałkowate zachowanie żony Dudy. Patrzy na wszystko z góry, obojętne jest walka o lepsze prawa kobiet. Takiej żony prezydenta jaką jest Duda nie było jeszcze nigdy. Chociaż miała przykłady pięknego zachowania, działalności czy Pani Kwaśniewskiej lub Kaczyńskiej. Nie bierze przykładu, bo jest tak zakochana w sobie, że wszyscy inni to tylko plebs.
Spychalski gra popychadłem. Za chwile będzie płakał w rządowych mediach, że to opozycja jest chamska i agresywna. Obraża i kłamie i jest mu z tym nie tylko dobrze. Podnosi swoje małego ego, żeby pokazać jaki to ważny jest z niego urzędnik. Z drugiej to co powiedział Spychalski powinno odbić się większym echem. Facet powinien dostać równie dosłowna odpowiedz. Mocna i konkretna, granicząca z ostracyzmem. Powinien przeprosić wyraziście, bez jakiejkolwiek kluczenia i omijania sedna bezczelnego pomówienia. Do tej pory ta cisza, pozwala mu się drwiąco śmiać w oczy.
Żałosne są widoki, gdy się patrzy jak ludzie totalnej władzy kpią, kłamią i bezczelnie szydzą. Sami nawołują do umiaru w krytyce, krzyczą coś o hejcie i obrażaniu a sami robią rzeczy, które się w normalnym świecie nie zdarzają. Gdzie jest wiecznie pobudzony i pełen agresji prezydent? Czemu nie powie swojemu urzędnikowi, że takie sformułowania godzą w jego dobre imię. Gdzie ta obietnica zaprzestania agresji? Jak widać nie było przekazu z Nowogrodzkiej. Bez tego sam z siebie nic Duda nie powie. I jak to można nazwać?


Komentarze
Pokaż komentarze (3)