Totalnym chamstwem i bezczelnością wszyscy politycy chcą ugrać coś dla siebie. Chcą wykorzystać tragedię Polaków do zaistnienia i ugrania czegoś co w przyszłości może zaowocować dalszym życiem w polityce. Nie ma tutaj jakieś reguły i zasady, nie ma podziału na tych z opozycji czy z totalnej władzy. Czy to poseł, senator, radny czy jakiś inny pomniejszy polityk, wszyscy tylko chcą dobrze się zaprezentować, wciskając swoje własne oczekiwania. Ten opluwa tamtego, inny znowu wrzeszczy na drugiego, że on ma racje i to racja jak najbardziej święta i nie podlegająca żadnej dyskusji. Wiecznie chcą być zauważalni i na pierwszym miejscu ma być mich głos. Polityczne kłótnie a gdzie w tym wszystkim dzisiaj znajduję się zwykły obywatel?
Widać i wiadomo, że kasta Kaczyńskiego jest polską, polityczną, rzeczywistości zaraza. Najgorszy sort polityczny, dla której nie ma żadnej świętości. Liczy się tylko i wyłącznie dobre samopoczucie szeregowego prezesa Kaczyńskiego. Tępa i ordynarna propaganda, kłamstwa i oszustwa, afera i skandale, to obraz całkowity tej władzy. Ich rządy to obraz z " Folwarku zwierzęcego". Jeśli tak delikatnie można to określić. Zero empatii i zrozumienia. Ich oderwanie od rzeczywistości realnego życia, pokazuje stosowny stosunek do obecnej sytuacji. Gdzie w tym wszystkim jest dobro i pomoc dla zwykłego Polaka?
Na drugim biegunie znajdują się politycy z opozycji. Z każdej strony, czy to zlewa, prawa czy też ze środka bagna polityki. Oni na równi z kastą Kaczyńskiego tylko by mówili, kłótniami sie zajmowali i wiecznie darli pysk, że jest tragicznie i beznadziejnie. Można po części to jeszcze zrozumieć, bo są w czarnej dupie, na marginesie decyzyjności i możliwości czegoś zrobienia i przeciwstawienia się konkretnie obecnej władzy. Ale z drugiej strony, kogo to jest wina, że są w opozycji? Sami doprowadzili do tego, że Polacy przestali im ufać i wierzyć w te bajki o lepszym życiu. W teorii są mistrzami świata, ale jak przychodzi do konkretów, to udają głupiego, spychając problem na innych. Ich polityka na miękkich nogach doprowadziła właśnie do tej patologii politycznej kasty Kaczyńskiego. To właśnie uf prezes, pokazał, że nie ma sentymentu i poprawności politycznej. Twarda dupa i pięść między oczy, to argumenty żeby zwyciężyć. Opozycja woli być i tkwić w tym marazmie upadłości. Gdzie w tym wszystkim jest zwykły Polak?
Gdy wszyscy ze wszystkim się kłócą, gdy politycy wciskają się na ekrany telewizorów i łamy gazet, pouczają innych co mają robić, czasami nakazami i karami, sami zapominają, że mogą osobiście, w fizyczny sposób pokazać, że są ludzmi czynu. Ilu w samym sejmie czy senacie jest lekarzy? Ile jest polityków, którzy maja jakieś wykształcenie medyczne? No właśnie, ilu. Gdy widzę jak jeden oszołom z drugim, poucza mnie jak myć ręce, gdy widzę jak jeden czy drugi pieprzy, że trzeba pomóc lekarzom czy pielęgniarkom, gdy widzę jak ten czy inny błazen drwi z rzeczywistości i realnych problemów w służbie zdrowia i to w tym tragicznym czasie, to się po ludzku zapytam, człowieku, pokaż, pomóż zamiast pieprzyc, że jest zle, że ktoś coś robi w niewystarczalny sposób. Nie mów, że coś robisz, a tak naprawdę tępą propagandą zagłaskujesz rzeczywistość. Nie mów, tylko pomóż i to w realny sposób. Pomóż lekarzom, bo jesteś lekarzem. Idz i odciąż personel medyczny konkretnie i w sposób rzeczywisty. Nie pouczaj tylko i nie narzekaj na innych, że nie robią tego w większym wymarzę. Nie walcz też propagandą.
Dzisiaj w sejmie mamy 16 lekarzy. W senacie jest 13. Czy któryś z nich jest gotowy stanąć na pierwszej linii walki z pandemią w szpitalu? Czy tylko woli cieplutkie mieszkanie i obserwowanie jak inni się męczą w tragicznych warunkach. Gdzie ich odpowiedzialność zawodowa. Maja leczyć i pomagać, tak przyrzekali. Teraz powinni być tam, gdzie przyzwoity człowiek powinien się znajdować. Dzisiaj to nie polityka, lecz rzeczywista i realna pomoc, musi być wyznacznikiem ludzkiej empatii. Opamiętajcie się, czy jesteś z opozycji, czy też jesteś człowiekiem z nadania władzy. Mamy wojnę, stan nadzwyczajny, nie jest to czas na mówienie tylko o pomocy, kłótnie, spory i awantury. Jeśli tego nie możecie zrozumieć, to jesteście zdradzieckimi mordami. Pomyłkami ludzkimi. Człowiek jest zawsze człowiekiem, nie jest tylko i wyłącznie politykiem, który nie potrafi normalnie mówić, rozmawiać. Dzisiaj nie ma a raczej nie może być podziału na tych od Kaczyńskiego, Budki, Biedronia, Hołowni, Bosaka czy Kosiniaka.
Polacy maja to do siebie, że w tragicznych sytuacjach potrafią się łączyć w spólnym bólu. Potrafimy być dla siebie nie tylko mili i wyrozumiali. Pamiętamy co z nami zrobiła śmierć Wojtyły czy katastrofa w Smoleńsku. Były to chwilę, moment, ale zawsze pewien okres mobilizacji empatii Polaków. Dzisiaj też mamy swoisty Smoleńsk. Ale to właśnie dzisiaj politycy powinni pokazać, dać przykład pomocy. Stanąć ramię w ramię na pierwszej linii frontu. Zwykły Polak pokazuje, jak powinna wyglądać pomoc. Bezinteresowna. Kosztowna dla ich budżetów. Nie wstyd wam panowie z sejmu czy z senatu? Nie wstyd, że jesteście gdzieś poza rzeczywistością?! Jest mi wstyd za was.


Komentarze
Pokaż komentarze (1)