Kiedyś związek radziecki, dzisiaj amerykanie. Kiedyś komuniści zaprosili radzieckich żołnierzy, dzisiaj pisowska władza zaprasza amerykanów. Obydwie totalne władze miały na względu Polaków bezpieczeństwo. Oczywiście nic nie jest za darmo. Zaproszenie trzeba opłacić i to w twardej walucie. Komuniści zaproszenie musieli zaakceptować, gdyż zostało to narzucone przez radzieckich sekretarzy. Władza Kaczyńskiego sama i w to w jakiś sposób nachalny, zaproszenie wysłała, dając do zrozumienia, że się Trumpowi będzie się to bardzo opłacało finansowo. Oczywiście, bezpieczeństwo jest bardzo ważne, tylko czy za każdą cenę? Przecież tak naprawdę garstka amerykanów w obliczu jakiegokolwiek ataku, prędzej będzie się tylko bronic swoich pozycji w koszarach niż realnie odeprze atak wroga. Tak rzeczywiście, to Polska jest ewentualnie autostradą po której przejedzie się wróg , by uderzyć ewentualnie mocniejszego przeciwnika w europie. W interesie czego zaproszeni zostali amerykanie? Bo na pewno nie w interesie Niemców, Anglików czy Francuzów.
Sowieci sami się wprosili. Amerykanie poniekąd zrobili to samo. Dodatkowo jedni i drudzy nie zrobili tego z przyjazni, lecz konkretnie za ogromne pieniądze. Komuniści płacili bo musieli, pisowscy nie musieli wcale dać się w taki sposób wykorzystać.Pieniądze w tej chorej przyjazni jest istotną sprawą. Jednak jednego i drugiego pseudo przyjaciela łączy coś jeszcze. Pouczanie i krytyka. Kasta Kaczyńskiego nie znosi krytyki ze strony Unii Europejskiej. Patologiczne zmiany w sądownictwie, ograniczenia demokracji znalazły się na celowniku całej europy. Instytucję europejskie tak samo jak niektóre rządy mocno akcentują, że patologia zmian i dewastacja która przeprowadza pisowska władza, jest nie do zaakceptowania. Wrzask jaki się wydobywa z kasty Kaczyńskiego, że Unia nie ma prawa ingerować w wewnętrzne sprawy Polski ma wszystkim uświadomić, że w piaskownicy którą chcę na własność przejąć szeregowy prezes nikogo nie powinno obchodzić. I teraz zadziwiająca rzecz. Gdy pisowscy chcieli zmienić prawo ta, aby ograniczyć wolność mediów, które miało uderzyć między innymi w grupę TVN, która należy do amerykańskiej rodziny Discovery, zrobił się szum i Kaczyński dostał po łapach. Ambasadorka pogroziła w imieniu Trumpa i plany poszły do kosza. Tak samo było gdy Morawiecki, Jaki i Ziobro zaczęli atakować Żydów. Europa krzyczała, że to niedopuszczalne, skandal, PiS trwał w swoim, aż do czasu gdy na TT znowu pani ambasador pogroziła paluszkiem i sprawa przestała w kaście władzy istnieć. Teraz sytuacja się powtórzyła LGBT. Amerykanie podnieśli krzyk, że nie wolno atakować inności seksualne i Duda skulił uszy po sobie.
Kasta Kaczyńskiego jest na kolanach przed Trumpem. Słynne zdjęcie, gdzie Duda na rogu biurka, stojąc na baczność przed Trumpem, podpisuję jakąś umowę, bardziej pasuje, że podpisuję uległość i jeszcze większe pieniądze dla amerykanów. Polacy zostali zmuszeni do zakupu gazu, samolotów, helikopterów, utrzymanie wojska. Tylko po co to wszystko. Po co nam taki sojusznik, co wszystkich obraża, lekceważy, jest gburem i traktuje wszystkich jako nic nie warte podmioty. Tak samo jak było z sowietami. Jest to wręcz kalka zachowania i postępowania. Przecież ta garstka żołnierzyków amerykańskich nie zdoła obronić malutkiej wioski a co dopiero bronić całej Polski jak to przedstawia Duda. Po co nam za oceanu ktoś, kto ta naprawdę przyjażn kupuję za miliardy. Po co nam jest następny okupant, który tylko żeruję i krytykuję, że nie wolno to czy tamto. Krytyka jest słuszna i do tej pory była ja najbardziej zasłużona, ale gdy krytykuje ktoś bliżej naszej granicy, do tej pory uważany za sojusznika, to oskarża się go o agresję, szkodzenie, wręcz ingerowanie w sprawy które nie powinny być ich udziałem.
Duda wyjeżdża na audiencje do Trumpa. Czy mu to pomoże wygrać wybory? Ani jednemu ani drugiemu mu to nie pomoże. Zobaczymy tylko widok jak Trump z wyższością patrzy na Dudę, który klęczy przed nim. Podpiszę znowu następny przelew dla amerykanów, obróci to w jakiś pozorny sukces i na tym się wizyta zakończy. No, może nie aż na tym. Po wizycie, przybędzie nam jeszcze więcej okupanta.


Komentarze
Pokaż komentarze (2)