8 obserwujących
1049 notek
228k odsłon
  164   0

WOT wojsko Kaczyńskiego.

Wszystko na to wskazuje, że Kaczyński chciał rozlewu krwi na polskich ulicach. Chciał zdławić z użyciem wojska, a raczej pseudo wojska wszystkie manifestacje, niezadowolenie jakie wylało się na ulicach. Chciał spacyfikować brutalnie i krwawo Polaków. Jak z maili wynika, plan był dość realny i konkretny. Pseudo wojskowi mieli być wykorzystani jako formacja w obronie władzy. Zresztą ich powstanie miało właśnie taki cel. Prywatne wojsko Kaczyńskiego. On wiedział, że prawdziwe wojsko nie wykona rozkazu tłumienia manifestacji. Nie wyszli by na ulice, nie stanęliby na barykadzie tylko dlatego, że takie jest zapotrzebowanie władzy. WOT od powstania był nakierowany na wszelkie decyzję i polecenia wydawane bezpośrednio przez polityczne zapotrzebowanie.

Kaczyński od początku swojego bytu politycznego był tchórzem. On wszystkiego się bał i obawia się nadal. Nie wierzy nikomu i żadna instytucja oprócz swoich ochroni go we właściwy sposób. Jak pokazuję historia, każdy despota, tyran czy dyktator jest wrażliwy na swoje bezpieczeństwo. Zero zaufania to tkwi w naturze a każde zagrożenie musi być od razu neutralizowane. Takimi zagrożeniami były wszystkie manifestacje kobiet, które na tyle przeraziły prezesa, że postanowił użyć swojego wojska. Ktoś może pomyśleć, że to nie możliwe, że Kaczyński nie chciał być drugim Gomułką czy Jaruzelskim, jednak trzeba pamiętać i zapamiętać jego wystąpienie, gdzie ogłosił mobilizacje w obronie kościołów. To wtedy została być może podjęta decyzja o użyciu WOT. Ktoś jednak miał zimną krew i zachował swoisty spokój i przekonała Kaczyńskiego, że byłby to największy błąd, który by skutkował jeszcze większą eskalacją i większym rozlewem krwi. 

Chyba już nikt nie ma złudzeń, że Kaczyński użyję wszystkich sposobów, by utrzymać władzę. Maska opadła na tyle, żeby powiedzieć to głośno, Kaczyński nie odda władzy pokojowo. Zrobi wszystko tak jak Łukaszenko, żeby istnienie swoje polityczne przedłużyć. Istnieje i to widać po mailach, że nawet gdy przegra wybory, będzie wstanie użyć swojego wojska do zdławienia niepokojów po fałszerstwie wyborczym. Nie realne? Już stało się realne. Z każdym dniem pokazuję, że nie cofnie się przed niczym. Nie takie rzeczy, które kiedyś były niemożliwe, dzisiaj stały się faktem. Dla niego nie ma spraw niemożliwych do zrealizowania. 

Lubię to! Skomentuj8 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale