8 obserwujących
1114 notek
258k odsłon
  127   0

Dno Morawieckiego.

Czy można jeszcze bardziej upaść na dno? Można, pokazał to właśnie Morawiecki swoim wystąpieniem w Parlamencie Europejskim. Tego nie można nazwać już klęską, porażką, nawet jakimś dziwnym, niezrozumiałym, mało logicznym wystąpieniem. Morawiecki wczoraj mówił językiem totalnej nienawiści, pogardy i buty. Wiadomo, że musiał tak zagrać, by utrzymać się w orbicie zainteresowania Kaczyńskiego. Musiał powiedzieć to co powiedział inaczej byłby skończony w mafii Kaczyńskiego. On tak naprawdę mówił językiem Kaczyńskiego, gdyby wsłuchiwać się w te brednie bez obrazu, to można było usłyszeć samego Kaczyńskiego. 

Postać Morawieckiego to obraz człowieka upadłego. Upadek na własne życzenie, byleby tylko uzyskać korzyść w postaci bycia premierem i w przyszłości prezydentem. Moralność, sumienie, ludzką wrażliwość za nic nie wartą obietnicę, że dostąpi namaszczenia przez Kaczyńskiego na prezydenta. Czy warto płacić taką cenę, że stać się moralnym dnem, kłamcą najgorszego sortu, oszustem, który podpala Polskę. Sprzedał się Kaczyńskiemu, który go wypluję i wyrzuci na totalny margines obojętności. Bo tak robi właśnie stary dziad, których już niepotrzebnych, zużytych wyrzuca w pogardzie i poniżeniu. Tak jak było w przypadku Szydło, która tak samo zostało oszukana, obiecał jej prezydenturę, by ją w nieoczekiwanym momencie potraktować jak starą, brudną, śmierdzącą szmatę. Z Morawieckim będzie tak samo, już odbiera mu się pewne kompetencje, wycina się jego ludzi w spółkach. On od początku był tylko jakimś zjawiskiem, który gdyby nie jego ojciec, byłby dzisiaj nikim. 

Morawiecki dostał zapałki od Kaczyńskiego z jasnym rozkazem, podpalać, niszczyć, dewastować. Wykonuje rozkazy zgodnie z wolą swojego pana nie patrzeć  i nie licząc się z skutkami ubocznymi. Został wiernym i oddanym funkcjonariuszem, który wyzbyty z empatii i ludzkiego spojrzenia jak widać dzisiaj nie cofnie się przed niczym. To co robi jest czystą destrukcją, sabotażem, kłamstwem i oszustwem. Podpala wszystko co jest niewygodne dla Kaczyńskiego. 

Dzisiaj Morawiecki dostał zadanie wyprowadzenia Polski z Unii. Ma swoją twarzą firmować Polexit. Dostał zadanie i jak widać wypełnia go z każdym dniem coraz lepiej. Gdy już spełni a raczej wykona rozkaż, zostanie odsunięty ze struktur mafii. Dostanie jakieś stanowisko na miarę oczywiście oczekiwań swojego pana. W poniżeniu i na kolanach, bez twarzy i ludzkiego traktowania, będzie tkwił, żebrał o jakąś łaskę. Już dzisiaj musi walczyć i jak widać walkę o łaskawość Kaczyńskiego przegrywa. Jest pomału wypychany i gdyby nie wojna z Unią dawno by się Kaczyński Morawieckiego pozbył. Wyleciałby z hukiem za to, że nie spełnił oczekiwań, oszukał swojego pana, że potrafi ułaskawić poprzez zakłamanie urzędników unijnych. Obiecał Kaczyńskiemu miliardy na tacy, których po jego wystąpieniu raczej tak szybko nie będą a jeśli już na na warunkach totalnego kompromisu czyli Morawieckiego porażki.

Kaczyński wiązał z Morawieckim duże plany, miał ogromne oczekiwania wobec niego. Dał się w jakiś sposób ogłupić, został oszukany. Morawiecki co wymyślił jakiś plan z góry okazywało się już porażką. Jego plany a raczej marzenia nijak się miały i mają do rzeczywistości. Jako premier nie istnieje, każdy rządzi tylko nie on, bo jest na tyle słaby, bez zaplecza, że tylko dryfuje. Tak naprawdę jest tylko osoba z tytułem premiera, nic nie może bez uzgodnień i akceptacji swojego pana. Ma wokoło samych zaufanych Kaczyńskiego, którzy nie tylko patrzą mu na ręce ale przede wszystkim decydują za niego. Morawiecki był tylko i jest biernym obserwatorem i podpisem swoim ten cały bałagan akceptuje. 

Lubię to! Skomentuj3 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale