7 obserwujących
1166 notek
270k odsłon
  48   0

Co podnieca Kaczyńskiego?

Oczywiście nie w kontekście intymnym, bo jakby życie intymnie tego człowieka jest mało interesujące, wręcz skazane na zapomnienie. Co może takiego starego dziada podniecać w swojej alkowie? Lub przed telewizorem? Jego sprawa i jego jakby interes prywatny. Chodzi co siedzi w tym człowieku takiego, że im dalej w czasie, im bardziej rozwija się jego władza, tym jego zachowanie przypomina swoiste jakieś dziwne zboczenie. Co siedzi w nim takiego, że całkowicie jest wyzbyty z empatii, ludzkich odruchów, zrozumienia? Normalny człowiek tak się nie zachowuje, nikt o zdrowych zmysłach nie jest obojętny na ból, cierpienie, śmierć. Czyżby jakaś postępująca choroba trawiła Kaczyńskiego?

Polityka jest w swojej istocie nie tylko brutalna, perfidna i chamska, czasami pozbawiona racjonalnego spojrzenia na rzeczywistość. Jednak to co jest udziałem Kaczyńskiego pokazuję, że może być też pozbawiona ludzkich odruchów. Co jest najważniejsze, niż życie? Czy dla ideologii politycznej śmierć jest czymś naturalnym, wyobcowanym i ma sprzyjać korzyściom politycznym, by zyskać kilka procent więcej? A może jest i tak, że cierpienie innych podnieca Kaczyńskiego przykrywając jego nienawiść do Polki, Polaka. 

Dzisiaj Kaczyński oczekuję cierpienia, bólu, heroizmu i poświęcenia. Ma być tak jak on chcę i oczekuje, bo wie, że mając po swojej stronie totalnych nawiedzonych kretynów, może rozwijać swoją głęboką nienawiść. To ich rękoma chcę nie tylko upodlić, co bardziej zniszczyć fizycznie. Jego słowa o dobru nienarodzonego dziecka jest zwykłą, chamską perfidią. On tak naprawdę chcę cierpienia, śmierci kobiet. Dramatów rodzinnych, traumy i koszmarów do końca życia. Jego podniecanie z każdym dniem przynosi nowe ofiary. 

Lubię to! Skomentuj Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale